Maja Chwalińska pokonała mistrzynię olimpijską w Paryżu. Polka wróciła na kort po wygranej walce z depresją

2026-05-25 14:02

Maja Chwalińska wywołała gigantyczne poruszenie w tenisowym świecie. Polska zawodniczka w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju French Open gładko pokonała Qinwen Zheng. Warto przypomnieć przeszłość tej utalentowanej sportsmenki, która grała w parze z Igą Świątek. Jej obecny wyczyn to nie tylko wielki triumf na korcie, ale przede wszystkim zwieńczenie heroicznej batalii z trudną chorobą i powrót do profesjonalnych rozgrywek na najwyższym poziomie.

Maja Chwalińska

i

Autor: Artur Hojny Maja Chwalińska
  • Maja Chwalińska zaliczyła fantastyczny debiut na paryskich kortach i niespodziewanie wyeliminowała z turnieju French Open mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng.
  • Dawna partnerka z kortu Igi Świątek pokonała własne problemy zdrowotne, a triumf we Francji zagwarantował jej historyczny awans do pierwszej setki zestawienia WTA.
  • Niezwykła droga polskiej zawodniczki pokazuje potężną determinację w dążeniu na sam szczyt oraz powrót do doskonałej formy po miesiącach walki z chorobą.

Maja Chwalińska eliminuje Qinwen Zheng. Złota medalistka za burtą French Open

Nasza reprezentantka zaliczyła rewelacyjny pierwszy występ w głównej drabince paryskich zawodów. Będąca na 114. pozycji w globalnym zestawieniu Maja Chwalińska odprawiła z kwitkiem Qinwen Zheng, wygrywając 6:4, 6:0. Pokonana przez nią Chinka to złota medalistka igrzysk olimpijskich oraz 56. rakieta świata. Pojedynek toczył się w potwornym upale i niezwykle wymagających warunkach atmosferycznych, a cała rywalizacja zamknęła się w niespełna półtorej godziny.

Polska tenisistka imponowała na korcie opanowaniem i chirurgiczną wręcz precyzją, co okazało się kluczowe dla końcowego rezultatu. Pierwsza partia przyniosła zaledwie trzy pomyłki własne naszej zawodniczki przy aż szesnastu błędach rywalki. Chinka w pewnym momencie odrobiła straty do stanu 4:4, jednak decydujące piłki padły łupem rewelacyjnie dysponowanej Polki. Druga odsłona spotkania przebiegała już pod absolutne dyktando reprezentantki klubu z Bielska-Białej. Qinwen Zheng przegrała trzy kolejne gemy i poprosiła o interwencję fizjoterapeuty z powodu bólu nogi, po czym dograła mecz do końca bez cienia szansy na nawiązanie wyrównanej walki.

Paryskie zwycięstwo jest dla Mai Chwalińskiej drugim w karierze triumfem na poziomie głównej drabinki turnieju wielkoszlemowego. Ten fantastyczny rezultat zapewnił jej wirtualny awans na 97. miejsce w rankingu najlepszych tenisistek świata, co stanowi najważniejsze osiągnięcie w jej dotychczasowej przygodzie ze sportem.

Kim jest Maja Chwalińska? Dotychczasowa kariera i miejsce w rankingu

Utalentowana sportsmenka przyszła na świat 11 października 2001 roku w Dąbrowie Górniczej, a swoją przygodę z rakietą rozpoczęła już jako siedmiolatka. Przez większość sportowego życia reprezentowała barwy zespołu BKT Advantage Bielsko-Biała, gdzie jej ogromny potencjał błyskawicznie zauważono na zagranicznych turniejach.

Przeczytaj także: Komplikacje w Barcelonie. Co ze Szczęsnym? Kłopoty bogactwa w Katalonii

Kariera dąbrowianki nabierała tempa od wielu lat, a sukcesywnie zdobywane punkty gwarantowały jej systematyczny marsz w górę rankingów. Dwa lata temu zawodniczka awansowała do drugiej rundy prestiżowego Wimbledonu i regularnie utrzymywała się w okolicach dwusetnego miejsca na świecie. Ostatnia wygrana we Francji sprawiła, że po raz pierwszy zdołała wejść do grona stu najwyżej notowanych tenisistek globu.

Maja Chwalińska grała z Igą Świątek. Razem dominowały w turniejach juniorskich

Wielu kibiców mogło zapomnieć, że utalentowana dąbrowianka przez długi czas występowała na korcie ramię w ramię z Igą Świątek. Obie Polki tworzyły fenomenalny duet deblowy i w czasach juniorskich seryjnie zdobywały najważniejsze trofea.

  • Dziewięć lat temu zawodniczki wywalczyły wspólnie tytuł mistrzyń Starego Kontynentu w kategorii młodzików.
  • W kolejnym sezonie potwierdziły swoją dominację i zdobyły złote medale w zmaganiach kadetek.
  • W tym samym 2016 roku poprowadziły naszą kadrę narodową do wspaniałego triumfu w rozgrywkach o juniorski Puchar Federacji.
  • Osiem lat temu polski debel doszedł aż do wielkiego finału juniorskiej edycji Australian Open.
  • Kariery obu pań potoczyły się inaczej po przejściu do profesjonalnych zmagań seniorek, jednak młodzieżowe triumfy u boku dzisiejszej liderki rankingu dowodzą gigantycznego potencjału Mai Chwalińskiej.

Maja Chwalińska walczyła z depresją. Tenisistka opowiedziała o chorobie

Wejście na światowy poziom wiązało się dla zawodniczki z ogromnymi kosztami emocjonalnymi. Ostatniego dnia czerwca 2021 roku tenisistka postanowiła całkowicie zawiesić swoją sportową karierę, co wywołało poruszenie w środowisku. Opublikowała wówczas w sieci bardzo osobisty wpis, w którym wprost wytłumaczyła ten dramatyczny krok poważnymi problemami o podłożu psychicznym.

„Od półtora roku cierpię na depresję" – wyznała publicznie reprezentantka Polski.

Zobacz też: Novak Djoković na French Open. Zaskakujący start i jego droga po kolejny rekord

Sportsmenka poświęciła kilka następnych miesięcy wyłącznie na powrót do zdrowia, wyciszenie oraz niezbędną terapię, by po tym czasie znów chwycić za rakietę. Jej ponowne pojawienie się w profesjonalnych rozgrywkach stanowi świadectwo niezwykłego hartu ducha. Paryski awans kosztem mistrzyni olimpijskiej to nie tylko czysto sportowy wyczyn, ale przede wszystkim piękny symbol pokonania mrocznego etapu w prywatnym życiu.

QUIZ: Rozpoznasz tych tenisistów? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 30
Tenisista na tym zdjęciu to...
Carlos Alcaraz
Iga Świątek zaczyna walkę w Roland Garros. Zmora czai się na Polkę