Kibice krytykują show w przerwie finału mundialu. Madonna, Shakira i Bieber nie wszystkich zachwycili

Madonna, Shakira, BTS i Justin Bieber wystąpili w przerwie meczu finałowego na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej 2026. Po raz pierwszy w historii zorganizowano występ inspirowany tradycją amerykańskiego Super Bowl. Czy halftime show to był dobry pomysł? Nie wszyscy byli przekonani do tego pomysłu.

Halftime show na mundialu

To był pierwszy taki finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Po pierwszej połowie przerwa trwała znacznie dłużej niż zwykle. To było aż 27 minut. Nie oglądaliśmy jednak reklam, a muzyczne show. Amerykanie, którzy organizowali tegoroczny mundial, postanowili przenieść do świata futbolu swoją tradycję z NFL i podobnie jak na Super Bowl odbył się tak zwany halftime show. Na murawie MetLife Stadium w New Jersey wystąpiły wielkie gwiazdy: Madonna, Shakira, Justin Bieber i zespół BTS. Wydawałoby się, że to nie może się nie udać, ale reakcje były bardzo różne. Trudno znaleźć zachwyty. Jeśli już, to niektórzy uważają, że było "ok". Dominuje jednak opinia, że show było niepotrzebne.

ZOBACZ TAKŻE: Gavi świętował zwycięstwo na mundialu piosenką po polsku! Mistrz świata docenił piosenkarkę z Polski

Dominik Gajda o koncertach. BTS, Madonna, Lady Gaga

Negatywne komentarze po występie

"Oby to był pierwszy i ostatni halftime show w historii mistrzostw świata" - czytamy w komentarzu na portalu X, który zebrał 60 tysięcy lajków. "Jaki był powód, żeby to robić w przerwie zamiast przed rozpoczęciem meczu? Co my, do cholery, oglądamy?" - pyta inny internauta. Widzowie zwrócili również uwagę, że produkcyjnie widowisko było słabsze niż te na Super Bowl, a dodatkowo gwiazdy sięgnęły po playback. "Tylko Bieber śpiewał na żywo" - pisze widzka na Facebooku. 

Czy to było potrzebne?

Dlaczego halftime show się odbył? Do końca nie wiadomo, ale można się domyślać, że amerykańskie telewizje potrzebowały czegoś, co przyciągnie widzów przed telewizory. Piłka nożna nie jest popularna w Stanach Zjednoczonych, a finał bez USA raczej nie zgarnąłby ogromnej widowni. Występ był kolejną próbą dostosowania mundialu pod lokalną publikę. Podobnie było z "hydration break", które tak naprawdę było miejscem na blok reklamowy w amerykańskich stacjach. Pytanie, czy FIFA zrezygnuje z tych wszystkich udziwnień. Przekonamy się za cztery lata, kiedy turniej będą gościć Hiszpania, Portugalia i Maroko.