Kelly Clarkson nie trzeba nikomu przedstawiać. Gwiazda amerykańskiego popu, która zasłynęła w "Idolu" i sięgnęła po trzy statuetki Grammy, od ponad dwóch dekad jest obecna na światowym rynku muzycznym. Poza hitami ma też w dorobku inne osiągnięcia, a jednym z nich jest własny program "The Kelly Clarkson Show". Fanów tego talk show obiegły fatalne wieści: format dobiega końca. Piosenkarka, która musiała też zmierzyć się ze śmiercią byłego partnera, nie zwalnia jednak tempa, choć priorytetowo traktuje rodzinę.
Rewolucja u Kelly Clarkson. Po śmierci byłego męża kończy swój program
Popularna piosenkarka przez kilka lat spotykała się z muzykami ze znanych zespołów, ale to syn jej menadżera ostatecznie skradł jej serce. Kelly Clarkson i Brandon Blackstock pobrali się jesienią 2013 roku. Para doczeka się wkrótce córeczki i synka, a gwiazda została też macochą dla dzieci ukochanego z poprzedniego związku. Niestety, związek nie przetrwał próby czasu i zakończył się rozwodem w 2020 roku.
Kelly była już wówczas gospodynią swojego własnego programu "The Kelly Clarkson Show". W ubiegłym roku media obiegła wstrząsająca informacja o śmierci Blackstoka. Wówczas artystka żegnająca byłego męża ogłosiła, że skupi się przede wszystkim na opiece nad dziećmi. Nie zabrakło jednak plotek, że zrezygnuje też z dalszego prowadzenia nagrodzonego statuetką Emmy talk show. Mówiło się zresztą o słabnącym zainteresowaniu widowni. Niedawno Clarkson oficjalnie potwierdziła, że obecnie emitowany siódmy sezon programu będzie tym ostatnim.
ZOBACZ TEŻ: Przyczyna śmierci Catherine O’Hary już znana. To dlatego zmarła słynna "mama Kevina"
Gwiazda poświęci więcej czasu dzieciom, ale nie rzuci muzyki
Choć sama Clarkson chroni swoją prywatność i rzadko porusza osobiste tematy, nie brakuje medialnych przecieków z jej najbliższego otoczenia. Jak donosi magazyn "People", piosenkarka na swój sposób cieszy się z zakończenia wymagającego programu, gdyż będzie mogła spędzać więcej wolnego czasu ze swoimi pociechami. Nie oznacza to jednak rezygnacji z kariery muzycznej. Wykonawczyni hitów "Stronger", "Behind these hazel eyes" czy "Since you been gone" jest gotowa na nowe projekty i występy, o ile nie będzie musiała pracować nad nimi codziennie.
"Ta zmiana daje jej przestrzeń do bycia bardziej obecną w domu, jednocześnie dalej wykonując kreatywną pracę, którą kocha. Kelly nadal chce tworzyć muzykę i występować, i jest otwarta na wyskakiwanie z projektami, które sprawiają jej radość, ale nie z czymś, co wymaga stałego, codziennego wysiłku. Dla niej w tej nowej fazie chodzi o balans" - czytamy.