Spis treści
W 2017 roku Justyna Steczkowska poinformowała, że wraz z mężem dali sobie czas na przemyślenie, czy chcą dalej pozostać małżeństwem. Po tym niełatwym okresie drogi piosenkarki i jej ukochanego Macieja Myszkowskiego zbiegły się z powrotem, zażegnując kryzys. Teraz artystka odniosła się do doświadczenia separacji.
Justyna Steczkowska wyszła za mąż w 2000 roku. Tak założyła rodzinę
Para poznała się jeszcze w latach 90. Piosenkarka, która wcześniej spotykała się z Pawłem Fortuną, związała się z architektem i modelem Maciejem Myszkowskim, ale nie spodziewała się, jak szybko los przyniesie ślub i małą pociechę. W 1999 roku zaręczeni zakochani dowiedzieli się, że spodziewają się dziecka, choć wcześniej Justyna Steczkowska usłyszała od lekarza, że najpewniej nie będzie mogła zajść w ciążę. Pod lekkim naciskiem ojca pana młodego para przyspieszyła termin ślubu na 18 marca 2000 roku. W obawie przed zbyt dużym zainteresowaniem mediów ceremonia odbyła się w Rzymie. Małżonkowie zamieszkali wreszcie w wymarzonym domu na Mazowszu, doczekując się synów Leona i Stanisława oraz córki Heleny. Aktualnie pierworodny syn Steczkowskiej i Myszkowskiego przygotowuje się do ślubu ze swoją narzeczoną, Ksenią.
ZOBACZ TEŻ: Justyna Steczkowska pokazała gorące zdjęcia. Na plaży pozuje z ukochaną syna
Piosenkarka ogłosiła separację, ale zażegnała z mężem kryzys
Zaskakująca informacja o trudnej sytuacji w małżeństwie Justyny Steczkowskiej pojawiła się w kwietniu 2017 roku, a zatem - na niedługo po 17. rocznicy ślubu. Jak przekazała artystka w internetowym komunikacie, pozostała ze swoim mężem w przyjaźni, jednak wspólnie postanowili przemyśleć, czy na pewno dalej chcą wieść wspólne życie.
"Po 17 latach cudownego małżeństwa - w przyjaźni z Maćkiem - postanowiliśmy dać sobie czas na to, aby w trakcie separacji przemyśleć i zdecydować, czy rozłączyć naszą wspólną drogę na dwie osobne (miejmy nadzieję, że równie szczęśliwe ścieżki). Każde z nas pragnie realizować się inaczej" - napisała artystka w przejmującym oświadczeniu.
Mimo ogłoszenia separacji - kryzys ostatecznie zażegnano. Choć później nigdy szerzej nie skomentowała całej sytuacji, to pod koniec 2018 roku media doniosły, że w jednej z mazowieckich miejscowości Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski odnowili przysięgę małżeńską.
Dziś Steczkowska wspomina: "separacja to dużo powiedziane"
Do okresu separacji z mężem 53-letnia gwiazda wróciła ostatnio w internetowym programie "Portret". Kryzys małżeński był jednym z wielu wątków szczerej rozmowy o życiu osobistym piosenkarki. Jak jednak podkreśliła Steczkowska, separacja z wieloletnim partnerem była rozdmuchana przez media, a w tym niełatwym okresie para cały czas ze sobą mieszkała.
"Separacja to za dużo powiedziane, bo to tylko według prasy była separacja. My nigdy razem nie przestaliśmy mieszkać, więc w ogóle tego nie było" - skwitowała.