Joanna Jabłczyńska przeprasza Katarzynę Grocholę! Ciąg dalszy konfliktu o rolę Tosi

2026-09-03 21:56

Zamieszanie wokół ekranizacji kontynuacji "Nigdy w życiu" wciąż trwa. Początkowo Joanna Jabłczyńska ujawniła, że nie zagra Tosi, córki Judyty (Danuta Stenka), w najnowszej produkcji. Fani wsparli aktorkę, Stenka usunęła się w cień, a Katarzyna Grochola zagroziła krokiem prawnym w obronie Agnieszki Żulewskiej, nowej odtwórczyni roli. Teraz Jabłczyńska przeprasza pisarkę, ale sprawa wydaje się daleka od zakończenia.

Gdy ogłoszono, że po dwóch dekadach postacie z cyklu Katarzyny Grocholi, zapoczątkowanego przez "Nigdy w życiu", znów pojawią się w kinach, miłośnicy serii byli wniebowzięci. Entuzjazm ten szybko jednak minął, a kolejne etapy afery związanej z obsadzeniem roli Tosi budzą ogromne emocje.

Zaczęło się od zmian w obsadzie filmu "Nigdy w życiu"

Wszystko rozpoczęło się od wyznania Joanny Jabłczyńskiej w rozmowie z "Super Expressem". Aktorka przyznała, że nie pojawi się w obsadzie nowej części "Nigdy w życiu". Zaznaczyła przy tym, że była pewna angażu i czuje się poszkodowana. Jej żale trwały aż do czwartku, 3 września.

Na słowa artystki szybko odpowiedzieli fani, twierdząc, że "Tosia jest tylko jedna". Pojawiły się nawet głosy nawołujące do bojkotu nowej produkcji. Jabłczyńska swoimi wpisami w mediach społecznościowych dodatkowo podgrzewała atmosferę, co rykoszetem uderzyło w Agnieszkę Żulewską, która została wybrana do zagrania starszej o 20 lat Tosi.

Sonda
Pójdziesz na film "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" bez Jabłczyńskiej w roli Tośki?

Katarzyna Grochola reaguje na słowa Jabłczyńskiej

Katarzyna Grochola, autorka powieści, współproducentka filmu i pierwowzór postaci Judyty (matka prawdziwej Tosi, Doroty Szelągowskiej), początkowo unikała komentowania sprawy. Jednak w niedzielny wieczór, 30 sierpnia, zdecydowała się zabrać głos.

Szanowni Państwo, 

w związku z rozpowszechnianiem prze panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji  dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie.  

Będę Państwa informować na bieżąco.

Dobrego wieczoru! 

Katarzyna Grochola

Joanna Jabłczyńska publikuje przeprosiny

W tak zwanym międzyczasie głos zabrała Dorota Szelągowska. Zwróciła ona uwagę Jabłczyńskiej, przypominając, że to ona jest pierwowzorem Tosi i zasugerowała, by aktorka trzymała się z daleka od projektu. Odbiór publiczności był jednak tak silny, że następnego dnia Szelągowska publicznie przeprosiła Jabłczyńską. Kto myślał, że to koniec, był w błędzie.

Jabłczyńska ostatecznie wystosowała oficjalne przeprosiny do Katarzyny Grocholi.

Przepraszam Panią Annę Katarzynę Grocholę za naruszenie dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia, godności osobistej, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym oraz renomy jako producenta filmowego, a także tajemnicy korespondencji w związku z moimi wypowiedziami i publikacjami w mediach społecznościowych dotyczącymi produkcji filmu "Właśnie, że tak. Nigdy w życiu. 20 lat później", które mogły poniżyć panią Annę Katarzynę Grocholę w opinii publicznej, narazić na utratę zaufania, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym oraz renomy jako producenta filmowego, a także za naruszenie tajemnicy korespondencji. 

Jak zakończy się ten konflikt i kto ostatecznie ma w nim rację? Powstaje wręcz telenowela, lecz oparta nie na prozie Grocholi, a na sporach wokół ekranizacji.

Nie przegap: Walczyli o przetrwanie w "Kuchennych rewolucjach". Teraz lokal jest... na sprzedaż

Joanna Jabłczyńska nie bedzie w ekranizacji nigdy w zyciu

Rolki