Spis treści
Joanna i Krzysztof Ibiszowie są obecnie uznawani za jedno z najpopularniejszych małżeństw w polskim show-biznesie. Ich wspólne życie nie zawsze jednak było wolne od problemów. W najnowszym wywiadzie ukochana gwiazdora Polsatu wspominała ciężkie chwile, z którymi mierzyli się po przyjściu na świat ich pierwszego dziecka. Wyznała wprost, że potrzebowali pomocy specjalisty i zdecydowali się na wspólną terapię.
Joanna Ibisz po raz pierwszy wyznała całą prawdę o małżeństwie
Podczas występu w podcaście „Matcha Talks” Joanna Ibisz zdradziła, że napięty grafik zawodowy jej męża mocno wpływał na ich życie prywatne. Krzysztof Ibisz od lat pozostaje kluczową postacią telewizji Polsat, co wiązało się z jego częstą nieobecnością w domu. „Jego nie było w domu weekendami. Ja z tym dzieciakiem szukałam, kto się z nami spotka. Wszędzie chodziliśmy” – wspominała żona prezentera.
Szybko narastające zmęczenie i poczucie przytłoczenia sprawiły, że małżonkowie podjęli decyzję o skorzystaniu z profesjonalnej pomocy. Joanna Ibisz przyznała, że na początku uważała terapię za jedyną szansę na uratowanie ich relacji.
Nie przegap: Płacz córki i zmiana stroju na oczach wszystkich. Joanna Moro narobiła sensacji na plaży w Sopocie
Żona Krzysztofa Ibisza o terapii: "Musiałam znaleźć swoje siły"
Z biegiem czasu perspektywa Joanny Ibisz uległa zmianie. Terapia przestała być tylko ratunkiem z zewnątrz, a stała się drogą do odzyskania wewnętrznej pewności i kontroli nad własnym życiem.
Długo chodziliśmy na terapię par, aczkolwiek wydaje mi się, że jak była jakaś trudna sytuacja, to czekałam na terapię, że mnie terapeutka wyzwoli, jak taki ratownik. To powodowało długofalowo, że ja nie mogłam tej swojej siły znaleźć. Jak skończyliśmy terapię, to myślałam, że świat się skończy, a w sumie się okazało, że to na dobre nam wyszło, bo jakby musiałam znaleźć swoje siły.
Kłopoty ze snem i jedzeniem. Z tym mierzył się syn Krzysztofa Ibisza
W tamtym czasie małżeństwo borykało się nie tylko z przemęczeniem i brakiem wolnych chwil, ale również z codziennymi problemami rodzicielskimi. Joanna Ibisz opowiadała, że ich synek miał trudności ze spaniem i jedzeniem. Sytuacja ta znacząco zwiększała stres i napięcie w ich domu. „To nas totalnie przygniotło” – podsumowała żona Krzysztofa Ibisza. Dodała też, że choć oboje równocześnie przeżywali ten trudny okres, rzadko potrafili o tym otwarcie porozmawiać.
Z perspektywy czasu Joanna Ibisz ocenia, że decyzja o podjęciu terapii była dla nich prawdziwym przełomem.
Czytaj również: Kevin Mglej nie chciał się poznać z Roxie Węgiel! "Uważałem, że będzie GWIAZDORSKA"
Joanna Ibisz szczerze o kryzysie: "Ta terapia nas uratowała"
„Ta terapia nas uratowała. Czułam się bardziej widoczna, zauważona, jakby więcej tam było mnie” – wyznała w podcaście. Wtedy też para zaczęła myśleć o kolejnych krokach w swoim życiu, w tym o powiększeniu rodziny.
Zobacz też: Filip Chajzer już za 3 miesiące weźmie ślub ze swoją 19-letnią narzeczoną. Co z intercyzą? "To Bóg łączy"