Spis treści
W 2025 roku Jared Leto - światowej sławy aktor i muzyk, ceniony za aktywność społeczną - został oskarżony o niewłaściwe zachowania seksualne względem dziewięciu kobiet. Nieco ponad rok później sprawa nabrała tempa. Za sprawą filmu dokumentalnego w BBC pojawiły się cztery kolejne osoby, które zarzucają gwiazdorowi molestowanie. W język nie gryźli się też byli współpracownicy.
Jared Leto w ogniu oskarżeń. Kolejne kobiety przerwały milczenie
Szokujące zarzuty po raz pierwszy ujawnił magazyn "Air Mail" w czerwcu 2025 roku. Na łamach tej prasowej publikacji kobiety ujawniły swoje przykre doświadczenia, których sprawcą na przestrzeni lat miał być Jared Leto. Nagrodzony Oscarem artysta i filantrop miał nie tylko napastować młode dziewczyny już ponad dwie dekady temu, ale też grozić im przemocą na tle seksualnym.
Teraz sprawa zarzutów wobec Leto powraca wraz z dokumentem "Jared Leto: Hollywood's Dark Secret". Wystąpiło w nim dziesięć kobiet, spośród których dziewięć opowiedziało o doświadczeniu przemocy seksualnej ze strony gwiazdora. Według poszczególnych relacji - 54-letni obecnie aktor miał napastować jedną z ofiar w toalecie, a innej, zaledwie szesnastoletniej, regularnie wysyłać wiadomości o jednoznacznym charakterze. Jak się okazało, relacje dotyczące czynów Jareda Leto sięgają nie, jak do tej pory sądzono, 2006 roku, ale nawet kilka lat wcześniej.
Polecany artykuł:
Aktor nie komentuje sprawy. Zrobili to jego koledzy z Thirty Seconds to Mars
Dokument BBC wywołał prawdziwy szok, jednak sam zainteresowany ani razu przez ponad rok trwania oskarżeń nie odniósł się do zarzutów. Jared Leto milczy jak zaklęty i nie wiadomo, czy zdecyduje się na przerwanie milczenia przed ewentualnym trafieniem sprawy przed wymiar sprawiedliwości. Oszczędni w słowach nie byli za to jego byli współpracownicy z formacji muzycznej Thirty Seconds to Mars.
Jak powiedzieli przed kamerami, zachowanie gwiazdora wielokrotnie budziło niepokój personelu w miejscach, w których zespół przebywał na koncertach. Jared Leto miał zapraszać za kulisy swoje młode fanki, a kiedy zwracano mu uwagę na niestosowność sytuacji, miał odpowiadać, że "wiek to tylko liczba". Wcześniej opowiadała o tym także inna osoba publiczna. DJ-ka Allie Teilz napisała już w ubiegłym roku w sieci: "nie jesteś naprawdę w Los Angeles, dopóki Jared Leto nie próbuje wymusić na tobie czegoś za kulisami". Ujawniła, że została zaatakowana przez aktora, gdy miała zaledwie siedemnaście lat. Bohaterki głośnego dokumentu są jednomyślne: przez 25 lat Jaredowi Leto wiele "uszło na sucho". Do sprawy bez wątpienia będziemy wracać.