Spis treści
Polski aparat ścigania od przeszło dwudziestu czterech miesięcy nie potrafi namierzyć Bartłomieja Morawskiego. Epizodyczny aktor telewizyjny usłyszał prawomocny werdykt pięciu lat pozbawienia wolności za doprowadzenie do obcowania płciowego szesnastolatki, jednak nigdy nie przekroczył bramy zakładu karnego. Zbiegł przed odbyciem kary, przez co trafił do międzynarodowej bazy Interpolu z najwyższą, czerwoną notą poszukiwawczą. Sytuację pogarsza fakt, że równolegle toczy się przeciwko niemu osobne postępowanie, w którym odpowiada za serię kilkunastu innych nadużyć na tle seksualnym.
Bartłomiej Morawski grał w "Na Wspólnej". Teraz ściga go Interpol
Telewidzowie mogą kojarzyć Bartłomieja Morawskiego z pomniejszych ról w popularnych polskich produkcjach, takich jak "Pierwsza miłość", "Ojciec Mateusz" czy "Na Wspólnej". Obecnie jego nazwisko kojarzy się wyłącznie z prawomocnym skazaniem i potężnymi zarzutami dotyczącymi wykorzystywania nieletnich dziewcząt. Mężczyzna przepadł bez śladu, wymykając się krajowym i europejskim organom ścigania, a także agentom Interpolu. Choć w czerwcu 2024 roku usłyszał wyrok pięciu lat więzienia za brutalny gwałt na szesnastolatce, sprawca nie trafił do celi.
Dziennikarze "Super Expressu" zweryfikowali rejestry międzynarodowe. W internetowych zasobach Interpolu nazwisko uciekiniera nadal figuruje z adnotacją o wydaniu za nim czerwonej noty poszukiwawczej.
Kolejne zarzuty dla aktora. Sąd Okręgowy w Warszawie prowadzi proces
Rozliczaniem działań uciekiniera zajmuje się obecnie Sąd Okręgowy w Warszawie.
W toczącym się postępowaniu Bartłomiej Morawski musi się mierzyć z oskarżeniami o czternaście przestępstw o charakterze seksualnym, które miały dotknąć trzynastu nieletnich ofiar. Prokuratura doliczyła się w tej sprawie aż dziewięciu gwałtów, a pokrzywdzone dziewczęta były w wieku od czternastu do siedemnastu lat.
Z akt śledztwa wynika, że schemat działania sprawcy był powtarzalny, ponieważ zwabiał on młode kobiety pod pretekstem profesjonalnych sesji fotograficznych. Na miejscu serwowano alkohol, po którym dziewczyny traciły świadomość i stawały się bezbronne. Pierwszy, jeszcze nieprawomocny wyrok w tej sprawie ogłoszono w 2020 roku. Wymierzono mu wtedy karę dwóch lat i jedenastu miesięcy pozbawienia wolności za gwałt na szesnastolatce oraz nałożono dziesięcioletni zakaz zbliżania się do ofiary. W tym samym czasie funkcjonariusze rozpracowywali już doniesienia od kolejnych poszkodowanych.
Czytaj także: Poznaliśmy datę premiery nowych odcinków "Rancza"! Kiedy Polacy zasiądą przed telewizorami?
Gdy zapadł prawomocny wyrok pięciu lat więzienia, skazany zignorował obowiązek stawienia się w areszcie. Krajowy list gończy wygenerowano ze sporym opóźnieniem, bo aż dwa miesiące po decyzji sądu. Europejski Nakaz Aresztowania wydano w grudniu 2024 roku, natomiast we wrześniu 2025 roku Interpol dorzucił do tego czerwoną notę. Sytuację śledczych drastycznie komplikuje fakt, że poszukiwany legitymuje się również paszportem kanadyjskim. Obywatelstwo tego kraju znacząco utrudnia namierzenie zbiega i wydłuża ewentualne procedury ekstradycyjne do Polski.
Bartłomiej Morawski uciekł po uchyleniu aresztu
Okazja do skutecznej ucieczki pojawiła się z winy samego wymiaru sprawiedliwości. W styczniu 2023 roku warszawski sąd zadecydował o uchyleniu tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego. Prokuratorzy błyskawicznie złożyli zażalenie na tę decyzję, ale sąd apelacyjny odrzucił ich wniosek. Po opuszczeniu murów aresztu aktor przez pewien czas zachowywał pozory i regularnie zjawiał się na wokandzie. Zapadł się pod ziemię natychmiast po usłyszeniu prawomocnego werdyktu.
W warszawskim Sądzie Okręgowym wciąż trwa kolejny proces, obejmujący następną pulę przestępstw seksualnych uciekiniera. W 2023 roku organy ścigania przyjęły zeznania trzech kolejnych kobiet, które zadeklarowały, że zostały skrzywdzone podczas rzekomych sesji zdjęciowych. Przewód sądowy posuwa się naprzód bez obecności głównego zainteresowanego. Sędziowie muszą jeszcze przesłuchać zaledwie kilku świadków, ignorując fizyczną nieobecność ukrywającego się sprawcy.
Ostatnie echa funkcjonowania Bartłomieja Morawskiego zachowały się w internecie. Urodzony w Krapkowicach mężczyzna założył profile w mediach społecznościowych, używając personaliów Bartek Morawski oraz Bart Von Moravia. Jego konto na Instagramie jest obecnie zablokowane dla osób postronnych, natomiast na otwartym profilu na Facebooku ostatni wpis zbiega datowany jest na 11 września 2023 roku.
Czerwona nota Interpolu za aktorem z "Na Wspólnej"
Czerwona nota, znana na świecie jako Red Notice, to specyficzny, międzynarodowy list gończy. Dokument ten wystawia Sekretariat Generalny Interpolu, reagując na bezpośrednie prośby państw stowarzyszonych w organizacji. Jej nadrzędnym zadaniem jest globalne rozszerzenie krajowych poszukiwań, dając służbom z różnych państw zielone światło na natychmiastowe, tymczasowe aresztowanie zbiega i rozpoczęcie procesu jego ekstradycji. Tak rygorystyczne narzędzie stosuje się wyłącznie wobec sprawców najpoważniejszych zbrodni, takich jak morderstwa, brutalne gwałty, przemyt narkotyków, zaawansowane fałszerstwa czy kierowanie zorganizowanymi grupami przestępczymi.
Zobacz też: Pogrzeb Bonnie Tyler będzie transmitowany na żywo! Cały świat to zobaczy. Rodzina zdradziła szczegóły