Janusz z "Farmy" ujawnił całą prawdę. Wiadomo, dlaczego odszedł z programu

2026-02-28 11:24

Miał być jednym z czarnych koni piątej edycji programu "Farma”. Już po pierwszych odcinkach widzowie zauważyli, że góral świetnie odnajduje się w realiach gospodarstwa, a tytuł Farmera Tygodnia tylko to potwierdził. Tym większym zaskoczeniem był zwrot akcji w 9. odcinku. 36-letni Janusz Stechura z Kiczor na Orawie ogłosił, że rezygnuje z dalszego udziału w show. W sieci zawrzało.

„Farma 5”: Wszystko, co musisz wiedzieć o nowym sezonie. Prowadzące, zasady i data premiery

i

Autor: Wiosenna Ramówka Polsatu, Ramówka, Telewizja Polsat, Polsat, Luty 2026, Must Be The Polsat! Wiosna 2026 W Polsacie, Wiosenna Ramówka Polsatu 2026/ AKPA

Według początkowych spekulacji, Janusz Stechura miał powtórzyć sukces Bronisława Bandyka z poprzedniej edycji "Farmy" i zgarnąć Złote Widły, prestiżowy tytuł Farmera Roku oraz niezłą sumę pieniędzy. Zwłaszcza, że jako pierwszy Farmer Tygodnia poradził sobie bez pomocy eksperta programu, Szymona Karasia. Nic dziwnego, że jego decyzja o odejściu z programu była szokiem zarówno dla uczestników, jak i widzów.

Ostatnie dni na farmie były jednak wyjątkowo trudne. Zmęczenie dawało się we znaki, zadania coraz bardziej frustrowały, a napięcie wzrosło po niespodziewanym pojawieniu się nowych uczestników - Dominiki i Aksela. W 9. odcinku emocje sięgnęły zenitu, rozmowy przerodziły się w wzajemne pretensje, a Karolinie puściły nerwy. Właśnie w takiej atmosferze Janusz podjął decyzję o odejściu.

Tak się zdarza, że nie każdy góral dochodzi do finału i wygrywa. […] Nie żałuję. Trochę będzie tęsknoty, bo tam żem się zżył z niektórymi - mówił przed kamerami, nawiązując do sukcesu Bronisława Bandyka.

Początkowo wspominał jedynie, że najważniejsze są dla niego dzieci i że prawdziwe powody zdradzi w liście. Prawda wyszła na jaw kilka dni później.

Teraz Janusz Stechura pojawił się w studiu programu "Halo tu Polsat", gdzie bez ogródek przyznał, że za jego decyzją stoi ogromna tęsknota za rodziną.

Zobacz też: Farma 2026. Ten błąd kosztował wiele. Uczestnicy przestają radzić sobie z emocjami

Tęsknota po prostu przeważyła wszystko. Nigdy się na tak długo z rodziną nie rozstawałem. Ja jestem taki, że wiadomo, że trzeba coś osiągnąć, ale nie kosztem czegokolwiek. Ważniejsze są uczucia, bo dziś coś jest, jutro nie ma, a rodzina jest, była i będzie - wyznał.

W programie zdradził też, komu kibicuje najbardziej po odejściu z farmy, Mówił o Agnieszce Grochowskiej, Wojtkowi Kisielowi i Karolinie Urze. To właśnie Karolina, obecna Farmerka Tygodnia, bardzo emocjonalnie przeżyła jego rezygnację i nie kryła łez. Podobne emocje widać w komentarzach widzów:

Jedyny człowiek, który zasługiwał na finał. Najlepsza osoba na farmie

Ej, już go zaczęłam lubić, a on opuszcza farmę

Jaki był, taki był, ale miał największe pojęcie o pracy na farmie

Nie brakuje jednak głosów, że decyzja Janusza mogła mieć drugie dno. Część fanów sugeruje, że zadziałało sumienie. Według nich widział on ucieczkę kucyka, która zakończyła się odebraniem tytułu Farmerki Tygodnia Agnieszce Białek.

Za bardzo wszedł w grę, potem to przemyślał, że dzieci będą to oglądać. Ale ogólnie szacunek za jego pracę - piszą internauci.

Sam Stechura podkreśla, że udział w „Farmie” był dla niego także lekcją dla dzieci.

Zgłosiłem się do farmy z tego powodu, że chciałem maluchom pokazać, że nie trzeba się niczego bać, trzeba po prostu być sobą, spełniać marzenia - mówił, wspominając swoje góralskie występy i pasję do tradycji.

Jego narzeczona dodała, że cała rodzina z zapartym tchem śledziła każdy odcinek.

Choć Janusz Stechura pożegnał się z programem, zapowiada, że nadal będzie śledził losy uczestników. A jak jego odejście wpłynie na sytuację na farmie? Odpowiedź widzowie poznają już w kolejnych odcinkach. Piąta edycja programu emitowana jest od poniedziałku do czwartku o 20:30, a w piątki o 19:55.

Są identyczne i faceci głupieją. "Nie było takiego, który by się nie pomylił" | WYWIAD ESKA