Spis treści
- Prezydent Karol Nawrocki obejrzał na żywo triumf Polaków nad Łotwą 84:82, zapewniony rzutem w ostatniej chwili przez Jordana Loyda.
- Po meczu polityk dołączył do drużyny w szatni, gdzie wspólnie z zawodnikami głośno skandował hasła o zwycięstwie.
- Wcześniej głowa państwa gościła w Pałacu Prezydenckim delegację olimpijską, w tym Adama Małysza i Kacpra Tomasiaka.
Prezydent Karol Nawrocki na meczu Polska - Łotwa
Zanim Karol Nawrocki wprowadził się do Pałacu Prezydenckiego, dał się poznać jako zagorzały kibic Lechii Gdańsk oraz pasjonat pięściarstwa, które sam trenował. Jako głowa państwa regularnie pojawia się na trybunach, dopingując zarówno kadrę piłkarską, jak i zespoły klubowe. Ostatnie tygodnie upłynęły mu jednak pod znakiem sportów zimowych w związku z Igrzyskami Olimpijskimi 2026. Prezydent gościł niedawno delegację olimpijską, w skład której weszli między innymi Adam Małysz oraz Kacper Tomasiak. Sportowcy opuścili spotkanie z upominkami w charakterystycznych niebieskich torebkach. W tym samym tygodniu polityk udał się z oficjalną wizytą na Łotwę, znajdując w napiętym grafiku chwilę na obejrzenie starcia polskich koszykarzy z gospodarzami. Po zakończonym widowisku Karol Nawrocki skierował swoje kroki prosto do szatni, gdzie dał upust swojej radości.
Karol Nawrocki i mecz w Gdyni. Prezydent podjął decyzję w sprawie derbów
Reakcja prezydenta na zwycięstwo koszykarzy
Polityk przejął inicjatywę niczym doświadczony gniazdowy na stadionie, intonując okrzyk: „Kto wygrał mecz?”. Zgromadzeni zawodnicy natychmiast chóralnie odpowiedzieli: „Polska!”. Karol Nawrocki kilkukrotnie powtórzył to pytanie, za każdym razem otrzymując głośną odpowiedź od kadrowiczów. Koszykarze z aprobatą przyjęli spontaniczne zachowanie głowy państwa, a cała sytuacja zakończyła się wspólnym skakaniem i świętowaniem. Radość była w pełni uzasadniona, ponieważ Biało-Czerwoni zwyciężyli na trudnym terenie 84:82. O triumfie przesądził rzut za trzy punkty w wykonaniu Jordana Loyda, oddany w samej końcówce spotkania.