Iza Miko o nietypowych metodach na relaks. Zdradziła, z kim rozmawia w parku

2026-03-17 9:40

Iza Miko wprawiła w osłupienie swoich fanów bardzo osobistym wyznaniem. Uczestniczka programu "Taniec z Gwiazdami" zdradziła w wywiadzie dla "Super Expressu", że jej codziennym rytuałem jest przytulanie drzew oraz konwersacje z florą. Jednocześnie aktorka stanowczo odcięła się od korzystania z usług ezoterycznych, twierdząc, że każdy samodzielnie kształtuje własny los.

Polska aktorka mieszkająca w Stanach Zjednoczonych od zawsze wyróżniała się nieszablonowym stylem bycia, jednak jej najnowsze słowa mocno zadziwiły opinię publiczną. Bezpośrednio po zaprezentowaniu swoich umiejętności na parkiecie "Tańca z Gwiazdami" odniosła się do wyemitowanego wcześniej materiału wideo, ujawniając szczegóły ze swojego prywatnego życia. Okazuje się bowiem, że więź artystki ze światem przyrody przybiera bardzo zaawansowaną formę.

Zobacz też: Miłość na parkiecie "Tańca z Gwiazdami"! Pawłowski pokaże ukochaną całej Polsce

Iza Miko i jej relacja z naturą. Aktorka przytula drzewa

Gwiazda otwarcie zadeklarowała, że podczas zwykłych spacerów regularnie obejmuje pnie drzew i ucina sobie z nimi pogawędki. Traktuje ten niecodzienny nawyk jako sprawdzoną metodę terapeutyczną, która pozwala jej zachować wewnętrzny spokój. Celebrytka argumentuje swoje zachowanie dostępną wiedzą naukową i twierdzi, że dobroczynny wpływ bliskości natury na ludzką psychikę został udowodniony przez badaczy. Co ciekawe, Iza Miko jest głęboko przekonana o skuteczności komunikacji z florą na odległość tysięcy kilometrów. Artystka wyznała, że nieustannie przemawia do swoich roślin pozostawionych w kalifornijskim domu, ponieważ fizyczny dystans nie stanowi żadnej bariery dla przepływu pozytywnej energii.

Zobacz też: Zdrójkowski zdradził Pawłowskiego. Oto, co mówi o jego udziale w "Tańcu z Gwiazdami"

Totalnie, to jest takie dziwne. Mieszkam teraz z mamą i bardzo często chodzę na spacery i ludzie tak przejeżdżają i pytają, czy wszystko jest ok. Ja się tule do drzew rozmawiam z nimi. Uważam, że to jest super terapia. To jednak ma efekt, już są na to badania, więc to jednak nie jest tak, że to jest wymyślone. Nie dość, że przytulam drzewa, dotykam roślinek, z roślinkami tak naprawdę rozmawiam. Nawet jak właśnie tęsknie za moimi roślinkami w Los Angeles, to do nich mówię, bo nie ma czegoś takiego jak przestrzeń w świecie. Wiem, że ta informacja, że kocham te moje roślinki i tęsknię za nimi, na pewno jakoś tam dociera... i lepiej rosną - mówi nam Iza Miko.

Mimo głębokiego uduchowienia uczestniczka tanecznego show kategorycznie odrzuca wszelkie formy przewidywania przyszłości za pomocą magii. Na bezpośrednie pytanie dziennikarzy o wizyty w salonach wróżbiarskich, odpowiedziała zdecydowanie przecząco. Aktorka uważa takie praktyki za całkowicie zbędne, argumentując to wrodzoną zdolnością każdego człowieka do samodzielnego kreowania własnego losu. Artystka zaznacza, że to właśnie autentyczne odczucia oraz ukryte w głębi duszy emocje mają decydujący wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Wypowiadane zdania i racjonalne myśli schodzą w jej opinii na dalszy plan.

Zobacz też: Fabijański zrezygnuje z udziału w "Tańcu z Gwiazdami" przez kontuzję? "Zamarłem"

Nie, do wróżki nie chodzę. Uważam, że my tworzymy swoją rzeczywistość, więc nie do końca jest potrzeba, żeby iść do wróżki. Tutaj jest moja wróżka, w moim sercu. Każdy kreuje swoją rzeczywistość. Właśnie tym, co mówimy, tym, co myślimy, przede wszystkim tym, co czujemy w środku. Bo czasami to, co mówimy i myślimy, tak naprawdę nie ma nic wspólnego z tym, co czujemy. Najważniejsze jest to, co czujemy w sercu - mówi "Super Expressowi" Iza Miko.

Wywiad z gwiazdą przeprowadziła Julita Buczek.

Iza Miko chodzi do parku i przytula drzewa. Takiego wyznania nikt się nie spodziewał!
Super Express Google News