Spis treści
Początki "Rancza" i rola Ilony Ostrowskiej. Serial wraca po latach
Obecnie mało kto zdaje sobie sprawę, że cały sukces "Rancza" opierał się na postaci Lucy, w którą brawurowo wcielała się pięćdziesięciodwuletnia dziś Ilona Ostrowska. Słynna produkcja rozpoczyna się w momencie, gdy urokliwa obywatelka Stanów Zjednoczonych pojawia się w Wilkowyjach. Główna bohaterka przyjeżdża na polską prowincję bezpośrednio po trudnym rozwodzie, planując całkowicie odmienić swój dotychczasowy los. Zamieszkuje we wspaniałym dworku na skraju miejscowości, który odziedziczyła po zmarłej babci.
Telewizja Polska wyemitowała pierwszy odcinek tej niezwykle popularnej serii w marcu 2006 roku. Twórcy przygotowali łącznie dziesięć pełnych sezonów, a wielki finał zagościł na ekranach w ostatnich dniach listopada 2016 roku. Od momentu zakończenia telewizyjnej emisji w przestrzeni publicznej regularnie pojawiały się nieoficjalne doniesienia dotyczące ewentualnego wznowienia uwielbianej przez miliony Polaków historii.
Zaledwie dwa lata po zamknięciu ostatniego klapsa na planie odszedł Andrzej Grembowicz, posługujący się pseudonimem Robert Brutter, który pełnił funkcję głównego scenarzysty formatu. Przed swoim odejściem zdołał stworzyć kompletny tekst do projektu zatytułowanego "Ranczo. Zemsta wiedźm". Niedługo później fani musieli pogodzić się ze śmiercią Pawła Królikowskiego, a w kolejnych latach także Franciszka Pieczki, co wielu osobom wydawało się ostatecznym gwoździem do trumny dla jakichkolwiek planów wznowienia nagrań.
Zobacz również: Daniel Olbrychski zastąpi legendę w "Ranczu". Reżyser zdradza szczegóły jego roli
Wojciech Adamczyk o nowych odcinkach. Cezary Żak ponownie na ekranie
Zupełnie nieoczekiwanie w 2024 roku dyskusje o powrocie kultowej produkcji odżyły na nowo, a w końcówce ubiegłego roku wydano oficjalny komunikat o realizacji "Zemsty wiedźm". Ekipa telewizyjna rozpoczęła swoje działania na planie dziewiątego czerwca. Jedenasta już odsłona zostanie zamknięta w sześciu zupełnie nowych odcinkach, których głównym celem będzie ostateczne i satysfakcjonujące sfinalizowanie wszystkich otwartych dotąd wątków fabularnych.
W sieci opublikowano już pierwszą oficjalną fotografię z trwających nagrań, na której widać słynną posiadłość Lucy wraz z jej gospodynią oraz miejscowym duszpasterzem, granym nieprzerwanie przez sześćdziesięcioczteroletniego Cezarego Żaka. Udostępniony kadr stanowi bezpośrednie odniesienie do kultowej sekwencji znanej z pierwszej serii. Sześćdzześcioześcioletni Wojciech Adamczyk, odpowiedzialny za reżyserię hitu, udzielił wywiadu dziennikarzom Radia ESKA, w którym postanowił uchylić rąbka tajemnicy na temat nadchodzącej fabuły.
„Jesteśmy dokładnie w tych samych Wilkowyjach, tylko 11 lat później. Więc nie oszukujemy widzów, że to się dzieje bezpośrednio po tej pasterce. Mija 11 lat. Upływ czasu jest widoczny na ekranie, widoczny jest we wnętrzach, bo się dużo będzie zmieniało. To też mam nadzieję będzie atrakcją dla naszych widzów, że będą mogli zobaczyć co się zmieniło, bo ranczersi są przecież tak precyzyjni, że na pewno zobaczą czym się różnią te obrazki, iloma szczegółami. No i w końcu nie będzie to dom wójta, senatora, tylko prezydenta. Będzie to dom prezydenta, ale nadal w tym samym miejscu, co do tej pory” - wyznał Wojciech Adamczyk.
Chociaż lokacje przejdą sporą metamorfozę, sami bohaterowie pozostali niemal nietknięci zębem czasu, zwłaszcza w kwestii fizjonomii. Przeglądając świeże kadry z udziałem członków obsady, z trudem można zaakceptować fakt, że od zakończenia poprzednich nagrań minęła ponad dekada. Wskazówki zegara całkowicie zignorowały Ilonę Ostrowską. Gwiazda w maju obchodziła pięćdziesiąte drugie urodziny, a mimo to przypomina osobę o dwadzieścia lat młodszą. Niewiadomą pozostaje kwestia, czy specjaliści od charakteryzacji będą musieli sztucznie postarzyć jej wizerunek.
Zobacz również: "Ranczo". Ilona Ostrowska wraca na plan. Tak potoczą się losy Lucy w nowych odcinkach
Ilona Ostrowska w świetnej formie. Magia Wilkowyj działa na obsadę
Wiele wskazuje na to, że fenomen doskonałej prezencji aktorów można wytłumaczyć specyficznym, mistycznym klimatem panującym w Wilkowyjach. Reżyser podczas konwersacji z Elżbietą Piotrowską na antenie Radia ESKA zwrócił uwagę, że nad mieszkańcami nieustannie czuwa miejscowa szeptucha, dysponująca wiedzą pozwalającą na manipulowanie czasem. Sama Lucy również wykazywała w przeszłości pewne predyspozycje do zjawisk nadprzyrodzonych. Wynika z tego, że twórcy produkcji nie planują stosować skomplikowanych zabiegów postarzających wobec zaangażowanych artystów.
„No przecież wiadomo, że Wilkowie to jest miejscowość magiczna i tam w innym tempie się żyje i inaczej płynie czas. A nad wszystkim czuwa babka, zielarka i pamiętajmy o tym, że Lucy też jest wiedźmą, co zostało w kilku odcinkach udowodnione. I czarować potrafi. W związku z tym tutaj pewna doza magii, uroków cały czas jest w powietrzu” - stwierdził Wojciech Adamczyk.
Całkiem możliwe, że wiejska znachorka faktycznie skomponowała skutecznie działającą miksturę zatrzymującą młodość. Istnieje jednak równie duże prawdopodobieństwo, że sekret doskonałego wyglądu gwiazd ekranu tkwi w korzystnych uwarunkowaniach genetycznych oraz zdrowym trybie życia.
Zobacz również: Kultowe "Ranczo" oficjalnie wznawia zdjęcia. Obsada jedenastego sezonu chwali się kulisami