Grzegorz Wons brutalnie o powrocie "Rancza". Zrobiło się mu przykro z konkretnego powodu

2026-03-29 15:51

Prawie cała Polska żyje powrotem ostatniego sezonu "Rancza". Choć scenarzyści wprost nie mówią, które wątki dokładnie wrócą - niektóre historie mają zostać po prostu domknięte. Jak się okazało, Grzegorz Wons jest nie do końca zadowolony z tego powrotu. W jednym z wywiadów przyznał, że wie, jak się skończy historia Więcławskiego. Fani będą zawiedzieni

Powrót Rancza po latach

Powrót serialu „Ranczo” w 2026 roku to już fakt, a nie tylko spekulacje. TVP wraz z producentem Maciejem Strzemboszem sfinalizowali plany realizacji 11. sezonu, który będzie liczył dokładnie sześć odcinków. Produkcja, zatytułowana roboczo „Zemsta wiedźm”, ma stanowić definitywne zamknięcie historii Wilkowyj. Kluczowym zabiegiem fabularnym jest przeskok czasowy o 10 lat – zobaczymy bohaterów w nowej rzeczywistości, a dzieci znanych postaci (jak córka Lucy i Kusego) będą już dorosłe.

Zdjęcia ruszą latem 2026 roku, by premiera zbiegła się z 20. rocznicą emisji pierwszego odcinka. Za reżyserię odpowiada niezmiennie Wojciech Adamczyk, a scenariusz oparto na koncepcjach zmarłego Andrzeja Grembowicza. W obsadzie powrócą filary serii: Cezary Żak (w podwójnej roli) oraz Artur Barciś. Największym wyzwaniem dla twórców było godne pożegnanie postaci Kusego (Paweł Królikowski) oraz Stacha Japycza (Franciszek Pieczka). 

Radio ESKA Google News
Tak naprawdę wyglądają Wilkowyje. Odwiedziliśmy wieś z Rancza

Co z Więcławskim w Ranczo? Grzegorz Wons wyznał prawdę 

Grzegorz Wons to jeden z popularniejszych polskich aktorów, choć największą rozpoznawalność przyniosła mu rola Więcławskiego w "Ranczo". Jego postać dojrzewała z sezonu na sezon, razem z serialowymi poglądami politycznymi. Przy powrocie serialu wiele osób zastanawiało się, jak potoczy się wątek Więcławskich. W końcu Krystyna była wójtową, a jej mąż - posłem. Dodatkowo mieli wnuczkę. W rozmowie z Plejadą Grzegorz Wons przyznał, że czuje się trochę zawiedziony tym, jak zostanie poprowadzony jego wątek. 

- Wszystko już wiem. Dostałem cały scenariusz i niestety z jakichś niewyjaśnionych dla mnie powodów rola Więcławskiego w tych sześciu odcinkach będzie śladowa. Wszystkie postacie dosyć grubo zaistniały. Powiem szczerze, że zrobiło mi się tak po ludzku przykro. Zdziwiłem się bardzo. To dziwne, dlatego że jednak te postaci, które cały czas były przez te 10 sezonów i silnie się zarysowały, powinny mieć swoje kontynuacje wszystkie po równo - powiedział Wons.

Jak zaznacza, inne postacie dostały ciekawsze wątki i nie rozumie decyzji produkcji. Sam przyznał, że na początku jednak też nie chciał powrotu serialu. Trudno się mierzyć z legendą sprzed lat, dodatkowo była obawa o scenariusz. 

- Teraz wiem, że ten scenariusz nie jest zły. Myślałem, że będzie gorzej - podsumował Wons dla Plejady.