Ewa Kasprzyk znów szokuje w "Tańcu z Gwiazdami". Jej słowa o trójkątach wywołały burzę

2026-04-20 10:42

Ewa Kasprzyk, która najpierw rywalizowała na parkiecie programu "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami", obecnie pełni w nim funkcję jurorki. Gwiazda kina chętnie dzieli się szczerymi opiniami, co udowodniła podczas ostatniej odsłony widowiska. Jej słowa po występie Fabijańskiego z dwiema partnerkami podzieliły publiczność.

Oceny przyznawane przez sędziów w popularnym programie "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" nieustannie generują gorące dyskusje wśród telewidzów. Identyczna sytuacja miała miejsce podczas siódmej odsłony trwającego właśnie sezonu, gdzie głośno komentowano między innymi surowe osądy Iwony Pavlović skierowane w stronę Piotra Kędzierskiego. Swoje przysłowiowe trzy grosze w dość kontrowersyjnym tonie dorzuciła do tego widowiska również Ewa Kasprzyk.

Ewa Kasprzyk i jej pikantne komentarze w "Tańcu z Gwiazdami"

Gwiazda polskiego kina, rozpoznawalna chociażby dzięki legendarnej roli w produkcji "Kogel-mogel", w 2015 roku wywalczyła wysoką, czwartą pozycję w programie Polsatu. Niemal dekadę później Ewa Kasprzyk powróciła do "Tańca z Gwiazdami", tym razem zasiadając za jurorskim stołem, gdzie bez przerwy poddaje ocenie występy kolejnych uczestników. Aktorka zdążyła przyzwyczaić widzów do swoich niezwykle bezpośrednich wypowiedzi. W jednym z niedawnych odcinków 18. edycji "Dancing with the Stars" zdecydowała się opowiedzieć przed kamerami o zabawce, z której korzysta podczas kąpieli w wannie.

Jurorka bez ogródek: "bardzo lubię trójkąty"

Podczas ostatniego wydania programu Ewa Kasprzyk kompletnie zaskoczyła zgromadzoną w studiu publiczność, recenzując choreografię w wykonaniu Sebastiana Fabijańskiego. Aktor zaprezentował się w specjalnym układzie tanga, gdzie na parkiecie towarzyszyły mu dwie tancerki: Julia Suryś oraz Daria Syta. Zasiadająca obok Iwona Pavlović zrezygnowała z wylewnych podsumowań i w geście uznania dla umiejętności aktora po prostu złożyła mu głęboki ukłon.

ZOBACZ TEŻ: Tuż po "Tańcu z Gwiazdami" wezmą ślub. Tancerka opowiedziała o nietypowych zaręczynach

Tuż po słowach Czarnej Mamby głos zabrała Ewa Kasprzyk, która nie zamierzała owijać w bawełnę. Aktorka założyła na twarz maskę wykorzystaną wcześniej podczas widowiska Fabijańskiego i ogłosiła:

"Absolutne chapeau bas dla tego trójkąta, zresztą bardzo lubię trójkąty" - dodając po chwili, że chodzi jej o oglądanie trójkątów tanecznych.

Wypowiedź ta natychmiast wywołała ogromne poruszenie na widowni, a na dwuznaczny żart zareagował szybko prowadzący wieczór Krzysztof Ibisz, przypominając na głos, że na zegarach nie wybiła jeszcze godzina 22. W przestrzeni internetowej błyskawicznie wybuchła zażarta debata. Chociaż wielu komentujących podzielało entuzjazm jurorek względem samego występu Sebastiana Fabijańskiego i jego partnerek, to znaczna część internautów wyraziła sprzeciw wobec tak specyficznego poczucia humoru Ewy Kasprzyk. Publiczność zastanawia się w komentarzach, czy aktorka zdecydowanie przesadziła, czy może tego typu żarty w formacie rozrywkowym są w pełni dopuszczalne. Co sądzicie?

Sonda
Lubisz tańczyć?
UNICEF - 1,5% szans, że się uda
Materiał sponsorowany