Dwie osoby nie żyją po ataku nożownika na planie serialu. W obsadzie polski aktor

2026-04-21 10:15

Prace nad popularną kolumbijską telenowelą „Sin senos sí hay paraíso” przerwał dramatyczny incydent. Uzbrojony napastnik zaatakował członków ekipy filmowej, pozostawiając za sobą ofiary śmiertelne. W produkcję zaangażowany jest polski aktor Michał Malinowski, który odniósł się do tragicznych doniesień z planu.

Ekologiczne znicze nagrobne – szkło i metal lepsze niż plastik

i

Autor: Fot.: KatarinaGondova/ Getty Images Szklany znicz z palącym się wkładem i metalową nakładką, z delikatnym krzyżem na wkładzie, stojący na granitowym nagrobku. W tle widać wieniec z białymi różami i zielonymi gałązkami. Więcej o trendach w branży zniczy przeczytasz na Super Biznes.

Atak na planie serialu w Bogocie

Świat filmu obiegły wstrząsające wieści z Bogoty, gdzie doszło do niezwykle brutalnego incydentu. W trakcie kręcenia kolejnych odcinków znanej produkcji telewizyjnej na teren zdjęciowy nagle wtargnął uzbrojony napastnik. Mężczyzna błyskawicznie zaatakował osoby pracujące przy powstawaniu serii. Z relacji wynika, że cała sytuacja wymknęła się spod kontroli w ułamku sekundy, drastycznie zmieniając dzień pracy w krwawą walkę o przetrwanie.

Zobacz też: Nie żyje Leszek Mądzik. Wielki artysta odszedł w wieku 80 lat

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?

Ofiary śmiertelne nożownika i reakcja Michała Malinowskiego

Dramat rozegrał się 18 kwietnia 2026 roku na terenie dzielnicy Santa Fe. Uzbrojony w nóż agresor rzucił się na członków telewizyjnej ekipy, zabijając na miejscu dwie osoby. Trzecia ofiara odniosła poważne obrażenia i w stanie krytycznym została przetransportowana do placówki medycznej. Z oficjalnych komunikatów kolumbijskich służb wynika, że sprawca ataku również poniósł śmierć w wyniku wywiązanej na planie bezpośredniej szarpaniny.

Funkcjonariusze organów ścigania od razu przystąpili do zabezpieczania dowodów zbrodni i przesłuchiwania świadków. W związku ze sprawą zatrzymano już kilka osób, jednak wciąż brakuje odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące motywów sprawcy. Z doniesień lokalnej prasy wynika, że napastnik był wcześniej widziany w pobliżu miejsca nagrań. Śledczy wciąż ustalają, w jaki sposób niebezpieczny mężczyzna zdołał bez problemu przeniknąć na rzekomo chroniony teren produkcji serialu.

Współpracownicy tragicznie zmarłych osób są głęboko wstrząśnięci zaistniałą sytuacją. W przestrzeni internetowej członkowie ekipy masowo publikują grafiki opatrzone hasłem „cisza na planie”. Ten krótki, lecz niezwykle wymowny komunikat w mediach społecznościowych stanowi wyraźny wyraz solidarności oraz żałoby po zamordowanych kolegach z pracy.

Tragiczne wydarzenia z Ameryki Południowej odbiły się szerokim echem także w Polsce ze względu na udział w projekcie Michała Malinowskiego. Były aktor znany między innymi z serialu „Na Wspólnej” postanowił uspokoić swoich zaniepokojonych sympatyków, zapewniając publicznie, że podczas ataku przebywał w zupełnie innym miejscu. Polski artysta zaznaczył jednocześnie, że brutalna zbrodnia bardzo nim wstrząsnęła i łączy się w bólu ze wszystkimi bliskimi poszkodowanych członków ekipy.

Zobacz też: Wraca sprawa Gene'a Hackmana oraz Betsy Arakawy. Kobieta wykonała kilka telefonów przed śmiercią

"Post był gestem solidarności wobec osób dotkniętych tą sytuacją. Jestem częścią produkcji, jednak w dniu zdarzenia nie byłem obecny na planie. Ze względu na obowiązujące zasady nie mogę szerzej komentować tej sprawy" - powiedział aktor w rozmowie z "Faktem".

Stanisława Ryster, Zofia Kucówna i Andrzej Kopiczyński. Burzliwe życie gwiazd TVP. Niezapomniani
Super Express Google News