Dramat Wyszkoni na własnym ślubie. Brała go pod presją. "To nie mogło się udać"

2026-03-10 15:03

Ania Wyszkoni rzadko mówi o byłym mężu, ale tym razem postawiła na całkowitą szczerość. Chociaż była wtedy u progu wielkiej sławy z zespołem Łzy, rzeczywistość za kulisami była daleka od ideału. Wokalistka wyznała, co działo się w jej głowie podczas własnego wesela i dlaczego małżeństwo z ojcem jej syna od początku było skazane na porażkę. "To nie mogło się udać" - powiedziała w rozmowie z Eską.

Ania Wyszkoni ma obecnie powody do świętowania. Artystka celebruje spektakularne 30-lecie pracy artystycznej, a jej jubileuszowa trasa koncertowa "ANIAversary" zbiera świetne recenzje. Gwiazda nie zwalnia tempa i nie skupia jedynie na celebrowaniu przeszłości. W pierwszych miesiąsach nowego roku wypuściła dwa single zapowiadające jej nowy album - "Smuteczek" oraz "Obłęd", które udowadniają, że wciąż jest w doskonałej formie wokalnej. Będąc progu wielkiej sławy, gdy Polska nuciła jej pierwsze hity, życie prywatne Ani przypominało emocjonalny rollercoaster. Wczesne małżeństwo, ciąża i próba pogodzenia roli młodej mamy z karierą okazały się wyzwaniem, które po latach ocenia z zupełnie innej perspektywy.

Anna Wyszkoni - pierwszy mąż

W ramach formatu "Gwiazdy przejmują ESKA.pl", Ania w szczerej rozmowie z Maksem Kluziewiczem postanowiła opowiedzieć o niełatwych początkach swojej kariery. Bez owijania w bawełnę przyznała, że decyzja o ślubie była podyktowana presją otoczenia. Artystka poczuła, że to nie to podczas własnego wesela.

Wyszkoni wraca do repertuaru Łez. Tak komentuje konflikt: "Rzucano we mnie błotem"

Anna Wyszkoni wzięła ślub pod presją

Mimo prób budowy domu i wspólnego życia, rzeczywistość okazała się brutalna. Mąż pracował za granicą, a Wyszkoni wyjeżdżała na weekendy, by grać koncerty z zespołem. Po latach ze szczerością wyznała, że to nie mogło się udać. Gwiazda zdała sobie z tego sprawę w trakcie wesela. 

To jest straszne. Dzisiaj, po tych wielu latach, mogę już o tym otwarcie mówić. Czułam, że to nie jest właściwy człowiek, że to nie jest właściwy moment w moim życiu. Byłam za młoda, to wszystko działo się za szybko, była za duża presja. Byłam w ciąży, a to wtedy, w tamtych czasach, było jakieś takie naturalne, że w małej miejscowości, będąc w ciąży, bierzesz ślub i układasz sobie życie. Zaczęłam budowę domu, my naprawdę chcieliśmy tworzyć to życie razem, ale czułam, że to nie jest dobra dla mnie droga. Szybko się to wszystko rozjechało, rozminęliśmy się w obowiązkach, patrzeniu na świat, na życie. Mój były mąż pracował za granicą, przyjeżdżał na weekendy, ja na weekendy wyjeżdżałam na koncerty. To nie mogło się udać - powiedziała Kluziewiczowi w nowym odcinku formatu "Gwiazdy przejmują ESKA.pl".

Artystka musiała szybko nauczyć się łączenia życia zawodowego z życiem rodzinnym. Syn piosenkarki, Tobiasz, urodził się w 2001 roku. Wyszkoni była wówczas wchodzącą gwiazdą sceny muzycznej, mającą na koncie hitowy album "W związku z samotnością..." z kultową "Agnieszką". Niespełna pół roku po narodzinach syna grupa wydała kolejny krążek, "Jesteś, jaki jesteś".

Udało mi się [to połączyć] głównie dzięki pomocy mojej mamy, ona się bardzo zaangażowała. Kiedy wyjeżdżałam, opiekowała się Tobiaszem. To, że jestem zadaniowa, pracowita i nie uchylałam się od obowiązków, było bardzo znaczące. Wracałam z koncertu, nie wiem, o 3:00 nad ranem, mój syn budził się o 7:00, więc nie mogłam dłużej spać, budziłam się razem z nim - dodała.

Premiera formatu w środę, 11 marca, o godzinie 18:00 na kanale Eski.