Na początku XXI wieku zespół Łzy wyrósł na jedną z najpopularniejszych formacji muzycznych w naszym kraju. Grupa wylansowała hity, które śpiewała cała Polska, m.in. "Agnieszka już dawno...", "Narcyz się nazywam" oraz "Oczy szeroko zamknięte". W 2009 roku, po 13 latach działalności w zespole, Anna Wyszkoni zdecydowała się na nagranie solowej płyty, a rok później obwieściła, iż oficjalnie odchodzi z grupy. Od tamtej pory sporadycznie sięgała po utwory, które stworzyła wspólnie ze Łzami, koncentrując się na własnym dorobku. Przez długi czas w jej koncertowej setliście znajdowało się miejsce jedynie dla "Oczu szeroko zamkniętych" oraz "Agnieszki", a czasami singla "Puste słowa". Teraz, przy okazji jubileuszu 30-lecia, Wyszkoni - mimo napiętych relacji z Adamem Konkolem, który walczy nie tylko z nią, ale i pozostałymi muzykami, z którymi tworzył pierwotny skład Łez - postanowiła sięgnąć po numery z początków kariery. Na koncertach "Aniaversary" śpiewa kawałki, których w jej wykonaniu nie słyszeliśmy od dawna.
Wyszkoni znowu śpiewa piosenki Łez!
Ania Wyszkoni ma za sobą pierwsze koncerty w ramach nowej, jubileuszowej trasy "Aniaversary", a nagrania z nich robią w sieci furorę. Artystka włączyła do koncertowej setlisty utwory, których nie śpiewała od lat. Mowa o wielkich hitach zespołu Łzy "Anastazja, jestem", "Niebieska sukienka" oraz piosenki "Słońce dla ciebie", która otwierała pierwszy album studyjny grupy. Internauci z entuzjazmem zareagowali na ten fakt, sugerując, że to właśnie głos Wyszkoni przywołuje najpiękniejsze wspomnienia z czasów ich młodości.
- Ania najlepiej śpiewa te piosenki!
- Ania powinna wykonywać wszystkie utwory, które śpiewała z zespołem Łzy. To ona jest współtwórcą i nadała im duszę. Jak słyszę głos Anki w tych utworach, wracam do czasów liceum. Inni wykonawcy to już niestety nie to.
- Nie pasuje mi do tych piosenek nikt. Znamy te hity śpiewane przez Anię i to są najlepsze wykonania.
- Tylko Ania potrafi nadać magię tym utworom - czytamy.
Jak widać, decydując się na włączenie piosenek Łez do koncertowej setlisty, Wyszkoni nie chciała utrzeć nikomu nosa, a zwyczajnie spełnić marzenia fanów, którzy towarzyszyli jej na poszczególnych etapach kariery zawodowej i czekali na usłyszenie numerów Łez w oryginalnym wykonaniu. W końcu to trasa jubileuszowa.