Doda od blisko trzech dekad utrzymuje się w ścisłej czołówce rodzimego show-biznesu, a w tym roku ponownie uznano ją za najpopularniejszą postać w polskim internecie. Mimo ogromnej aktywności w mediach społecznościowych artystka unika tematów dotyczących polityki czy religii. Dwadzieścia lat temu, gdy stawiała swoje pierwsze kroki na polskiej scenie, sytuacja wyglądała nieco inaczej. Będąc u progu wielkiej kariery, wokalistka otwarcie deklarowała, że Jan Paweł II jest jej największym autorytetem. Gdy 2 kwietnia 2005 roku świat obiegła wiadomość o śmierci papieża, 21-letnia wówczas gwiazda stworzyła tekst jednego ze swoich największych przebojów, inspirując się jego nauczaniem. Mowa o kultowym utworze "Znak pokoju" z płyty "Ficca".
W dzień śmierci papieża napisałam piękną piosenkę "Znak pokoju" i była w tym ręka boża. W rocznicę śmierci Jana Pawła II miałam wypadek, zaczęły się problemy z kręgosłupem. (...) Podziwiam go za wielkoduszność, szlachetność i za nieograniczoną dobroć. To wzór dla mnie od wielu lat - wyznała na łamach „Super Expressu”.
Doda mówi wprost. Tyle trzeba zarabiać, by godnie żyć
Doda napisała utwór o Janie Pawle II
Dedykowany papieżowi "Znak pokoju" okazał się utworem, który zdefiniował dalsze losy Dody. Rabczewska, wówczas jeszcze frontmanka grupy Virgin, zaprezentowała go podczas Sopot Festival 2005. Wokalistka otworzyła swój występ wymownymi słowami: "Wyobraźmy sobie, że jest godzina 21:37", bezpośrednio nawiązując do momentu śmierci Jana Pawła II. Niedoceniany dotąd zespół odebrał Słowika Publiczności, a sama piosenkarka zyskała status topowej gwiazdy w kraju.