Doda mówi o rocznicy rzezi wołyńskiej. Wywiesiła flagę na balkonie

11 lipca to wyjątkowa i jednocześnie bolesna data dla wielu Polaków, przypominająca o krwawej niedzieli na Wołyniu. Pamięć o tragicznych wydarzeniach okazała się niezwykle ważna dla Dody, która postanowiła złoyć hołd wywieszając flagę narodową. Popularna piosenkarka skierowała do rodaków stanowczy apel o zachowanie historycznej pamięci i przekazywanie prawdy kolejnym pokoleniom.

Doda zabiera głos w sprawie Wołynia. Stanowczy przekaz artystki

11 lipca w godzinach porannych na profilu Dody w mediach społecznościowych pojawiło się nowe wideo, na którym pokazała, jak montuje biało-czerwoną flagę na balkonie. Gest ten miał bezpośredni związek z kolejną rocznicą krwawej niedzieli na Wołyniu, stanowiącej apogeum rzezi wołyńskiej, podczas której zamordowano blisko 50 tysięcy naszych rodaków. Kwestia tych tragicznych wydarzeń historycznych nieustannie stanowi punkt zapalny w relacjach polsko-ukraińskich. Warto zauważyć, że całkiem niedawno prezydent Polski zdecydował się na odebranie przyznanego wcześniej odznaczenia państwowego prezydentowi Ukrainy, ze względu na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych patronatu UPA - formacji winnej zbrodni wołyńskiej. Gwiazda estrady pozytywnie oceniła to posunięcie Karola Nawrockiego, a w dniu obchodów rocznicy krwawej niedzieli, postanowiła jeszcze raz zwrócić uwagę na dramatyczne wydarzenia z lata 1943 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Nawrocki zlecił Dodzie misję. To nad tym pracowała z Łukaszem Litewką

Doda została okradziona. Bliska osoba zabrała jej setki tysięcy złotych

Doda wywiesza flagę i przypomina: "Nie była to zwykła zbrodnia wojenna"

Piosenkarka rozpoczęła swój dzień od bardzo konkretnego działania, zabierając narodową flagę na balkon hotelowego pokoju, pomimo wczesnej pory i zupełnie nieoficjalnego wizerunku. Z nagrania opublikowanego w internecie dowiadujemy się, że choć artystka aktualnie przebywa na obozie z mnóstwem zajęć, to jednak o niezwykle istotnej dla wszystkich rodaków dacie nie zapomniała. W krótkiej wypowiedzi nawiązała bezpośrednio do krwawej niedzieli i dramatu z 11 lipca.

Ja wiem, że ja w wałku i stroju treningowym, może to brzmieć trochę tak niepoważnie, albo ja jakoś zbyt entuzjastycznie. Natomiast jestem tu, gdzie jestem i uważam, że każdy Polak powinien pamiętać jako patriota o rzezi wołyńskiej, 11 lipca. Nie była to zwykła zbrodnia wojenna. [...]  Powinno to być w naszej pamięci do końca życia. Zwłaszcza wśród młodych Polaków. [...] Zginęli bez żadnego powodu, bez żadnej przyczyny, tylko i wyłącznie dlatego, że mieszkali w takiej, a nie innej szerokości geograficznej. [...] Pamiętajmy jako patrioci - apeluje piosenkarka.