Spis treści
Maja Gadowska zmarła po pełnej trudów walce z nowotworem. Podopieczna śledzonej przez całą Polskę fundacji Cancer Fighters zaledwie miesiąc temu wydała piosenkę razem z Łatwogangiem, twórcą rekordowej zbiórki internetowej na poczet organizacji wspierającej chore na raka dzieci. Zagościła też wtedy na antenie Radia ESKA.
Dziś żegna ją wielu poruszonych internautów, a także raper Bedoes - artysta współpracujący z Cancer Fighters, który wcześniej również nagrał utwór z inną podopieczną fundacji.
Odeszła Maja Gadowska. Dziewczynka wydała piosenkę z Łatwogangiem
12 czerwca, niespełna miesiąc temu, trzynastolatka wspierana przez fundację Cancer Fighters wydała utwór "Wszystkie Marzenia" razem z Łatwogangiem. To właśnie ten influencer przeprowadził wielodniową transmisję na YouTube, zbierając rekordową w historii światowego internetu kwotę na rzecz chorujących dzieci, a potem przejechał rowerem całą Polskę, by za pomocą nowej zbiórki wspomóc leczenie kolejnych maluchów w potrzebie. Niestety, 10 lipca organizacja Cancer Fighers poinformowała, że Maja Gadowska zmarła.
"Majeczko... dziękujemy Ci za uśmiech, którym poruszyłaś tysiące serc. Za siłę, którą dawałaś innym, i dobro, które po sobie zostawiłaś. Będzie nam Ciebie ogromnie brakować. Żegnaj, Majeczko. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach" - brzmi poruszający komunikat na oficjalnych profilach fundacji.
Bedoes żegna zmarłą Maję. Poruszające słowa rapera
Na tragiczną informację natychmiast zareagowały tysiące osób, które wspierały Maję oraz innych podopiecznych Cancer Fighters w walce z chorobami nowotworowymi. Swój żal wyrazili m.in. Mikołaj "Bagi" Bagiński, Adam Zdrójkowski czy Katarzyna Zielińska. Na instagramowej relacji ciszę przerwał też Bedoes.
Raper, który wcześniej sam nagrał viralowy utwór z podopieczną fundacji - "Diss na raka" z Mają Mecan - nie kryje emocji. Podczas Rap Stacja Festiwal 2026 dał poruszającą przemowę.
Nic co teraz powiem nie będzie dla mnie proste. I nie jest to sytuacja, na którą byłem kiedykolwiek przygotowany, na festiwalu tym bardziej. Jest mi po pierwsze bardzo przykro i zastanawiałem się co możemy zrobić. Czy może zrobić minutę ciszy, czy może po prostu jakieś przemówienie. Bo ja jestem też normalnym człowiekiem, nie mam odpowiedzi na wszystko - zaczął raper.
Artysta dał bardzo ważny przekaz.
Uważam, że w tej walce nie ma przegranych. Mój dziadek odszedł. Parę jeszcze osób w moim życiu odeszło, ale nie uważam, że przegrali. Uważam, że patrzą na nas z góry - powiedział Bedoes.