Spis treści
Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk-Kot poznali się na studiach. Przeżyli razem 26 lat
Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk-Kot przez lata uchodzili za wręcz książkowy przykład udanego małżeństwa. Ich czerwcowe oświadczenie wywołało spore zaskoczenie. Para poinformowała w nim o zakończeniu relacji, zaznaczając przy tym, że ich drogi rozeszły się już kilka miesięcy wcześniej na skutek wspólnej i dokładnie przemyślanej decyzji.
Drogi Tomasza Kota i Agnieszki Olczyk-Kot skrzyżowały się w czasach studenckich. Związek małżeński zawarli 30 września 2005 roku, po sześciu wspólnie spędzonych latach. Żona aktora mocno wspierała jego drogę zawodową.
Agnieszka Olczyk-Kot analizowała scenariusze męża, dbała o jego kalendarz i regularnie bywała z nim na istotnych wydarzeniach branżowych. Po sukcesie filmu „Zimna wojna” para wspólnie brylowała na festiwalu w Cannes oraz na gali wręczenia Oscarów. W trakcie małżeństwa powitali na świecie dwójkę dzieci. W kwietniu 2007 roku urodziła się ich córka Blanka, a po trzech latach syn Leon.
Zobacz również: Pamiętacie serial „Niania”? Niektórych aktorów po 20 latach naprawdę trudno jest rozpoznać
Co dalej z rozwodem Tomasza Kota i Agnieszki Olczyk-Kot?
Tomasz Kot z reguły unikał publicznego mówienia o swoim życiu prywatnym. Wraz z żoną byli postrzegani jako jeden z najbardziej stabilnych duetów w polskim świecie show-biznesu. To jednak wkrótce się zmieni, a ich małżeństwo ostatecznie przejdzie do historii. Według doniesień mediów, do faktycznego rozstania doszło w okolicach przełomu roku, a w marcu wniesiono pozew rozwodowy do warszawskiego sądu.
Minęło już pół roku od wpłynięcia dokumentów, ale sąd dopiero teraz wyznaczył termin pierwszej rozprawy. Z informacji podanych przez „Fakt” wynika, że Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk pojawią się na sali rozpraw w drugiej połowie grudnia. Nie wiadomo jeszcze, czy dwie dekady ich małżeństwa zostaną formalnie zakończone na tym pierwszym spotkaniu.
Zobacz również: Głośne rozwody w polskim show-biznesie. Kurzajewski, Prokop i Kot zakończyli małżeństwa po 20 latach