Masz mało czasu, by odżywić maliny po lecie. Ten domowy nawóz to gwarancja obfitych plonów

Wrzesień to ostatni dzwonek na sezonowe nawożenie w ogrodzie. Aby wieloletnie krzewy zregenerowały się po upałach i przygotowały na mrozy, potrzebują specjalnej odżywki. Podpowiadamy, jak skutecznie nawozić maliny na jesień, by w przyszłym roku obrodziły wielkimi owocami.

Czerwone i dojrzewające owoce na krzewie malin. O jesiennym nawożeniu krzewów dla obfitych plonów przeczytasz na Eska.
Autor: OceanFishing/ Getty Images Najlepiej wybierać sprawdzone polskie odmiany malin, dobrze znoszące nasze warunki klimatyczne

Początek jesieni to idealny czas, by zadbać o maliny przed nadejściem mrozów i zapewnić sobie doskonałe zbiory w nadchodzącym roku. W tym okresie należy bezwzględnie zrezygnować z nawozów azotowych, stawiając za to na fosfor i potas. Te dwa składniki skutecznie wzmocnią krzewy, uodpornią je na infekcje i zagwarantują świetny start w okresie wiosennym. Przedstawiamy dokładny przepis na domową mieszankę oraz instrukcję jej prawidłowego zastosowania, dzięki której twoje uprawy będą zachwycać owocami.

Czym nawozić maliny we wrześniu?

Wrzesień w kalendarzu ogrodnika to czas pełen kluczowych prac. Kiedy wegetacja powoli hamuje, a większość upraw szykuje się do zimowego snu, przychodzi pora na siew poplonu oraz jesienne nawożenie krzewów wieloletnich. Zalicza się do nich między innymi maliny, które właśnie na początku jesieni domagają się dawki regeneracyjnej. Warto pamiętać, że jesienne zasilanie tych roślin drastycznie różni się od zabiegów wiosennych. Podstawowa zasada mówi o konieczności rezygnacji z azotu, który w tym czasie mógłby zaburzyć naturalny rytm krzewów. Związek ten stymuluje bowiem rozwój masy zielonej, pobudza wzrost liści i opóźnia nadejście spoczynku, przez co rośliny mogłyby nie zdążyć odpowiednio przygotować się na nadejście chłodów.

Jesienne dokarmianie malin powinno opierać się na substancjach wspomagających regenerację i wzmacniających całą roślinę. Niezastąpione okazują się tu potas oraz fosfor. To właśnie one budują barierę ochronną roślin, zabezpieczając je przed mrozem i chorobami grzybowymi. Ponadto oba pierwiastki dbają o dobrą kondycję krzewów w chłodnych miesiącach, a wiosną pozwalają im na znacznie szybszy i bardziej dynamiczny wzrost.

Do przygotowania skutecznego nawozu potrzeba trzech głównych elementów, bogatych w fosfor, potas i dobroczynnie wpływających na stan gleby. Na 10 metrów bieżących rzędu malin należy przeznaczyć 5 kilogramów dojrzałego kompostu, który posłuży za bazę i dostarczy glebie cennych mikroorganizmów oraz materii organicznej. Kolejnym składnikiem jest pół kilograma mączki kostnej – doskonałego, powoli wchłaniającego się źródła fosforu, budującego system korzeniowy i przyszłe kwiaty. Całość uzupełnia 200 gramów siarczanu potasu, który zapewnia optymalną dawkę potasu, niezbędnego do wzmocnienia odporności na zimno oraz zawiązywania pąków. Wszystkie komponenty trzeba dokładnie wymieszać, by powstała jednorodna masa. Nawóz najlepiej stosować na początku jesieni, gdy zbierzemy już wszystkie owoce, ale jeszcze przed uderzeniem przymrozków, czyli najczęściej w październiku. Mieszankę należy rozsypać wokół nasady pędów malin, tworząc pasy o szerokości od 30 do 40 centymetrów po obu stronach rzędu. Następnie warto lekko przemieszać ją z górną warstwą ziemi przy użyciu grabi, uważając, by nie uszkodzić płytkich korzeni. Jeżeli podłoże jest przesuszone, po zabiegu konieczne jest obfite podlewanie, które ułatwi przedostanie się substancji odżywczych do korzeni. Maliny zyskają w ten sposób cenny czas na przyswojenie witamin jeszcze przed zimą.

Korzyści ze stosowania jesiennej odżywki

Zastosowanie opisanej mieszanki na jesień to gwarancja wielu zalet dla krzewów malinowych. Obecny w mączce kostnej fosfor napędza wzrost potężnego i odpornego układu korzeniowego, który stanowi bazę dla rośliny, zwłaszcza w trudnym, zimowym okresie. Z kolei mocne korzenie to większa szansa na optymalne czerpanie z gleby wilgoci i pożywienia w nadchodzącym sezonie. Siarczan potasu radykalnie podnosi odporność malin na spadki temperatur i infekcje, pozwalając im spokojnie przetrwać mrozy. Pierwiastek ten jest również niezastąpiony przy tworzeniu pąków, co prosto przekłada się na lepsze zbiory za rok. Użycie kompostu poprawia jakość podłoża, zatrzymuje wilgoć i wzbogaca ziemię o pożyteczne mikroorganizmy, poprawiając dostęp do minerałów. Maliny potraktowane takim nawozem będą w pełni przygotowane do wydania zdrowych i dorodnych owoców po zimie.

MALINY. Jakie mają właściwości? Czy warto je jeść? Jak wykorzystać maliny w kuchni?

Rolki