Czy Julia jest dalej z Lorenzo? Polka z brytyjskiego "Love Island" po ostrzałem Brytyjczyków

Julia zdecydowanie stała się sławna dzięki wygranej w "Love Island". Nie tylko podbiła serca Polaków, którzy z wypiekami na twarzy oglądali z nią rolki w mediach społecznościowych. W pewnym momencie była też uwielbiana przez Brytyjczyków! Po finale jednak w nich coś pękło. Są zawiedzeni Julką, a raczej jej podejściem względem... Lorenzo.

"Love Island" jako fenomen na świecie

Brytyjski pomysł na program, stworzony przez ITV Studios, błyskawicznie zdobył ogromną popularność na całym świecie, co zaowocowało powstaniem ponad dwudziestu lokalnych edycji. Koncepcja tego typu reality show skupia się na grupie singli, którzy trafiają do ekskluzywnej wilii usytuowanej w egzotycznym miejscu.

Najważniejsze jest dotrwanie do końca programu. Dlatego też uczestnicy tworzą miłosne relacje, które muszą przekonać do siebie widzów. To oni najczęściej wybierają pary odpadające z show. Życie w tropikalnym rezerwacie rzadko bywa jednak spokojne, a codzienny spokój zaburzają stale dołączający, atrakcyjni uczestnicy, rozmaite wyzwania oraz kultowy sprawdzian dla relacji znany jako "Casa Amor". 

Polka wygrała brytyjskie "Love Island". W tle konflikt z uczestniczkami 

Polka dołączyła do grona uczestników w trakcie kluczowej fazy programu, znanej jako Casa Amor, gdzie od razu zwróciła na siebie uwagę dwóch bohaterów. Ostatecznie stworzyła relację z Lorenzem. 26-letnia Polka, mieszkająca na co dzień w Londynie, z miejsca zyskała ogromną sympatię publiczności.

Mimo to widzowie szybko dostrzegli niechęć ze strony innej uczestniczki, Loli. Zarzucano jej, że wchodziła Polce w słowo, spiskowała za jej plecami oraz wmawiała jej wypowiedzi, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Próby spokojnego wyjaśnienia sytuacji przez Julię spotykały się jedynie z pogardliwymi spojrzeniami i uszczypliwymi uśmieszkami ze strony Brytyjki. Jak informuje stacja ITV, sama Lola broniła się przed krytyką internautów. Tłumaczyła, że ostateczny montaż nie pokazał ich dobrych relacji i zwykłych rozmów, a cała znajomość była skomplikowana, ponieważ Julia miała ciągle odgrzebywać dawne spory. Jej zdaniem konflikt został sztucznie rozdmuchany przez wybiórcze cięcia materiału i sama nie czuje się winna. Po opuszczeniu programu przez Lolę, kolejną osobą, która atakowała 26-latkę, stała się Priya. Majchrzak odpowiedziała na te zaczepki, zarzucając rywalce nieszczerość, fałszowanie emocji i brak konsekwencji. 

Ostatecznie to Brytyjczycy zdecydowali, że to właśnie Julia Majchrzak wraz z Lorenzem zwyciężyli 13. edycję "Love Island". 

Radio Eska - Z "Top Model" do"Love Island" lub "Hotelu Paradise". Oni szukali miłości na gorącej wyspie

Julia z Lorenzo po "Love Island". Dziewczyna jest pod ostrzałem widzów 

Jeszcze w rozmowie po finale para deklarowała wspólne tworzenie relacji po powrocie do Wielkiej Brytanii. Oboje chcieli ją rozwijać i mieć stały związek. Podczas jednego z wywiadów w talk show "This Morning" okazało się, że wszytko wygląda inaczej, niż planowano. Wyszło, że Lorenzo nie za bardzo się stara o względy Julii. Dziewczyna przyznała, iż rzadko ma kontakt z chłopakiem od powrotu z programu, tak samo w kwestii randek. Prowadzący byli pogubieni wypowiedziami Lorenzo i zapytali ich wprost, czy para jest jeszcze razem.

- Tak, wciąż się spotykamy - powiedziała Julia.

Lorenzo obiecał, że zaprosi dziewczynę na randkę i będzie bardziej angażował się w ich relację. 

Internauci nie ukrywają tego, że czują się oszukani. Po emisji wywiadu zalali komentarzami media społecznościowe. Według nich Julia z Lorenzo grali pod publikę i chcieli tylko wygrać cały program. Nie odnieśli się do tych komentarzy.