Interwencja radomskich policjantów w Pilaszkowie
Funkcjonariusz z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji oraz policjant z Wydziału Postępowań Administracyjnych z Radomia przemieszczali się służbowo w kierunku Szczytna. 28 lipca 2026 roku w miejscowości Pilaszków ich uwagę zwrócił kierowca Citroena. Styl jazdy mężczyzny, który poruszał się wężykiem i najeżdżał na krawężniki, wskazywał na to, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu. Mundurowi zauważyli, że kierujący nie potrafi utrzymać prostego toru jazdy.
Ucieczka i kolizja z innym pojazdem
Funkcjonariusze powiadomili o sytuacji dyżurnego pod numerem alarmowym 112, wskazując lokalizację i kierunek jazdy Citroena. Widząc zagrożenie dla innych osób, podjęli próbę unieruchomienia pojazdu i wyciągnięcia kluczyków ze stacyjki. Poinformowali kierowcę, że mają do czynienia z funkcjonariuszami Policji, jednak 34-latek zignorował te polecenia. Mężczyzna gwałtownie wrzucił bieg wsteczny, uderzył w stojącą za nim Skodę i ruszył do ucieczki.
Zatrzymanie 34-latka w miejscowości Wąsy-Kolonia
Policjanci podjęli pościg za uciekającym Citroenem, który w miejscowości Wąsy-Kolonia skręcił w ulicę Spokojną. Tam samochód na chwilę się zatrzymał, co pozwoliło funkcjonariuszom na szybkie podbiegnięcie do auta i obezwładnienie kierowcy przy użyciu siły fizycznej. Mundurowi przytrzymali mężczyznę do czasu przyjazdu patrolu z Wydziału Ruchu Drogowego miejscowej komendy powiatowej. Badanie alkomatem wykazało u zatrzymanego prawie 2 promille alkoholu w organizmie, co potwierdziły również kolejne testy wykonane w jednostce.
Konsekwencje dla pijanego kierowcy
Zatrzymany 34-letni obywatel Ukrainy został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego z siedzibą w Starych Babicach. Funkcjonariusze udowodnili, że służba trwa również w trakcie przemieszczania się między jednostkami. O dalszym losie mężczyzny, który zdecydował się na jazdę w stanie nietrzeźwości i doprowadził do kolizji, zadecyduje teraz sąd.
Źródło: Policja.pl