Be My i Franklin nagrali piosenkę po polsku. Zespół szczerze o trudnościach z wymową
Zespół Be My oraz Franklin, znany fanom również jako Tobiasz, wypuścili wspólny numer zatytułowany "Portugalia". Największym zaskoczeniem dla słuchaczy jest fakt, że piosenka została nagrana niemal w całości po polsku. Dla chłopaków z Be My, którzy na co dzień częściej śpiewają po francusku lub angielsku, było to spore wyzwanie. Muzycy przyznali otwarcie, że musieli się mocno nagimnastykować, żeby polskie słowa brzmiały dobrze. W procesie tworzenia tekstu pomagała im dziewczyna Franklina, Kasia, która dbała o to, aby całość miała sens i nie była tylko dosłownym tłumaczeniem z innego języka.
To jest wyzwaniem szczególnie dla mnie, bo ja seplenię po polsku [...] Ja mam wadę wymowy i też wiadomo, że to nie jest język, w którym jest mi łatwo albo nikomu nie jest łatwo śpiewać, mi się wydaje. Więc było trudno w tym wyjść, ale trochę Tobiasz mnie przekonał do tego, tak szczerze. Chcieliśmy zrobić jedną piosenkę, która była też ciągiem w jednym języku, z tym, że nam jeszcze nie udało, bo jest moment, gdzie śpiewam trochę po francusku - przyznał jeden z członków zespołu Be My.
Muzycy starali się dobierać słowa w taki sposób, aby unikać najtrudniejszych dla nich polskich zgłosek, takich jak "sz" czy "cz". Mimo to, celowo zostawili w utworze słyszalny francuski akcent, który ma być ich znakiem rozpoznawczym. W tekście pojawiły się też ciekawe smaczki, jak na przykład słowo "pyżu" (piżama), które wypowiedziane z francuską manierą nadaje piosence unikalnego charakteru.
Jak powstał hit Be My i Franklina? Historia piosenki "Portugalia" napisanej w jeden dzień
Tytuł piosenki nie jest przypadkowy, bo to właśnie w Portugalii powstał cały materiał. Muzycy wybrali się na wspólny, dwutygodniowy wyjazd do domu taty chłopaków z Be My. Choć przez większość czasu pogoda była deszczowa, to jeden słoneczny dzień stał się bezpośrednią inspiracją do stworzenia radosnego, letniego klimatu utworu. Franklin wspomina, że pierwsza melodia przyszła mu do głowy w dość nietypowym momencie, gdy szedł do kuchni.
Chłopaków tata mieszka w Portugalii. Dlatego będąc tam w jego domu, szedłem do lodówki i wpadłem na pomysł melodii po prostu... I pobiegłem do Mattiego, który miał akurat telefon, bo ja nie miałem przy sobie telefonu. Nagraliśmy ten moment, tą melodyjkę i później wróciliśmy do naszego domu i tam nagraliśmy tak naprawdę w jeden dzień ten numer - opowiadał Franklin.
Mimo że piosenka powstała błyskawicznie, cały wyjazd był bardzo pracowity. Muzycy przywieźli z Portugalii około 20 nowych utworów, które planują wykorzystać w przyszłości. Pierwotnie wspólny singiel miał nosić angielski tytuł "Sunset in Portugal", ale ostatecznie artyści zdecydowali się na prostszą i bardziej swojską nazwę, która lepiej pasuje do polskiego tekstu.
Be My i Franklin ogłaszają trasy koncertowe. Kiedy ukaże się nowa płyta Tobiasza?
Współpraca między Be My a Franklinem nie kończy się na jednym singlu. Muzycy zapowiedzieli, że będą pojawiać się na swoich nadchodzących płytach. Franklin, czyli Tobiasz, ogłosił, że jego nowy album ukaże się już we wrześniu 2026 roku. Płyta ma być w całości po polsku, co jest kontynuacją kierunku obranego w "Portugalii". Z kolei Be My planują powrót do korzeni i tworzenie muzyki w stylu indie rock, głównie po angielsku, choć nie wykluczają kolejnych niespodzianek językowych.
Ja też ogłaszam trasę, "zdanie bez kropki tour", które zacznie się w październiku, a płytę wydaję we wrześniu. [...] Myślę, że Ci się spodoba. Jest po polsku - zdradził Franklin w rozmowie z Michałem Hanczakiem.
Fani obu wykonawców będą mieli wiele okazji, by usłyszeć ich na żywo. Zespół Be My ogłosił już trasę koncertową o nazwie "Déjà Vu", która wystartuje w najbliższych miesiącach. Obaj wykonawcy podkreślają, że najważniejsze są dla nich emocje w muzyce, które pozwalają łamać wszelkie granice językowe i docierać do słuchaczy niezależnie od tego, w jakim kraju mieszkają.