Andziaks i Luka odnieśli się do afery telefonowej. "Kij wam do tego"

2026-02-28 12:26

Burza w sieci wokół Andziaks i Luki nadal trwa. Wszystko zaczęło się od rodzinnego vloga, który z założenia miał być ciepłym i wzruszającym zapisem pierwszego spotkania 5-letniej Charli z nowo narodzonym braciszkiem. Zamiast zachwytów pojawiły się jednak setki komentarzy, a temat prezentu od braciszka rozpalił internet do czerwoności. Teraz influencerzy odnieśli się do nieprzychylnych komentarzy.

Andziaks i Luka

i

Autor: AKPA

Na początku stycznia Andziaks i Luka powitali na świecie drugie dziecko. Uroczy chłopiec dostał imię Franco, co para zdradziła dopiero po pewnym czasie. Od momentu ogłoszenia drugiej ciąży influencerzy są jednak pod lupą internautów przez zarzuty o nieustanny sharenting. Nagranie z porodu ich starszej córki Charlotte było pierwszym takim filmem w historii polskiego YouTube’a i zapoczątkowało trend, który do dziś budzi ogromne emocje. Tym razem było podobnie. Franco nie zdążył nawet spędzić kilku godzin na świecie, a już pojawiły się jego zdjęcia ze szpitala, a niedługo później również film z porodu.

Oliwy do ognia dolał prezent, jaki Charli dostała po narodzinach brata. Nie od mamy, nie od taty, ale jak podkreślali rodzice, od braciszka. Był to różowy iPhone 16, którego podstawowa wersja kosztuje 3499 zł. Internauci nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki, więc Andziaks i Luka postanowili nagrać obszerne Q&A i wprost odnieść się do krytyki.

Zobacz też: Andziaks i Luka na wakacjach z dwójką dzieci. To ich pierwszy wyjazd w czwórkę

Malwina Wędzikowska i Jean-Pierre z "The Traitors" to romans, który nie może wyjść na jaw | WYWIAD ESKA

Charli jeszcze nie odpaliła tego telefonu, bo o nim zapomniała - wypaliła na samym początku, wyraźnie poddenerwowana, Andziaks.

Andziaks i Luka o prezencie od brata dla Charlie

Influencerka, odnosząc się do licznych zarzutów, tłumaczyła, że jej córka ma w ciągu dnia tyle zajęć, że nie myśli o siedzeniu z telefonem, a prezent w żadnym wypadku nie miał być sposobem na zajęcie dziecka, gdy rodzice skupiają się na noworodku

Wszystkim kij do tego, jak wychowujemy dzieci! dodała, nie kryjąc emocji.

Luka dorzucił swoje trzy grosze i zaczął wyliczać, że Charli już wcześniej miała dostęp do elektroniki.

To dziecko ma dwa iPady, ma Apple’a, czyli jak ktoś powiedział telefon za kilka tysięcy, to dokładnie takie same ma, chyba nawet droższe tablety - mówił spokojnie.

Wtedy wtrąciła się Andziaks, podkreślając:

Wiesz, że on był najtańszy z całej tej linii jakby, […] kupowaliśmy najstarszy, który był, różowy.

Co ciekawe, Luka zaznaczył też, że telefon w praktyce jest prezentem dla niego.

Ten telefon jest prezentem tak naprawdę dla mnie. My w czasie samochodu jedziemy sobie, rozmawiamy i nagle Charli pyta: ‘tata, dasz mi bajkę?’. I ja na początku dawałem jej swój telefon, ale wiadomo jak ludzie w tych czasach, jestem uzależniony od telefonu […] i szkoda było mi jej dawać - tłumaczył.

Dodał, że wcześniej dziewczynka korzystała ze starego, zapasowego telefonu.

Po co kupować nowy, jak jest stary? Bo mamusia obiecała. I to jest nasza wewnętrzna sprawa - podsumowała krótko Andziaks.