Spis treści
Agnieszka Kaczorowska ostro o alienacji rodzicielskiej i utrudnianiu kontaktów dzieci z ojcami
Tancerka odniosła się do dramatycznych sytuacji, w których dzieci po rozpadzie związku tracą więź z ojcem. Jak zaznaczyła Agnieszka Kaczorowska, brak relacji nie zawsze wynika z niechęci mężczyzny. Wspomniała o historiach kobiet celowo blokujących kontakty z ojcami. Zdecydowanie potępiła też krytykowanie drugiego rodzica w obecności dzieci.
Słyszę historie, gdzie kobiety zabierają dzieciom czas z ojcem. Obserwuję jak kobiety nadają na ojców swoich dzieci... i to przy nich lub do nich! Kobiety dopuszczają się alienacji rodzicielskiej względem mężczyzn, którzy nie mają grama patologicznych zachowań. (…) Alienacja rodzicielska najczęściej występuje po rozstaniu rodziców. Są rodzice, którzy grają dziećmi, są rodzice, którzy manipulują dziećmi... są rodzice którzy nie widzą więcej ponad czubek własnego nosa. I nie, to nie jest ochrona dzieci. To jest bezmyślność.
Nie przegap: Agnieszka Kaczorowska sprzedaje dom z Maciejem Pelą. Zaskakująca deklaracja aktorki w sieci
Agnieszka Kaczorowska uderza w polskie prawo i opieszałość sądów
W dalszej części wpisu Kaczorowska skrytykowała obowiązujące w Polsce prawo. Według gwiazdy regulacje prawne nie zapewniają należytej ochrony więzi dziecka z ojcem, a procesy o ustalenie kontaktów ciągną się w sądach latami.
Niestety, przykro mi to pisać, ale to najczęściej ojcowie tracą kontakt z dziećmi i nie dlatego że nie chcą, ale dlatego że matki robią wszystko, aby tak się stało. Nasze polskie prawo jest tak źle skonstruowane, że utrudnianie kontaktów nie jest karalne, a sprawy w tym temacie potrafią ciągnąć się w sądach latami, a czas leci. Czas, którego ta relacja nigdy nie odzyska.
Aktorka przyznała jednocześnie, że utrzymanie spokoju i wzajemnego szacunku po rozstaniu to duże wyzwanie. Podkreśliła jednak, że dzieci muszą mieć zagwarantowaną swobodę w budowaniu relacji zarówno z matką, jak i z ojcem.
Agnieszka Kaczorowska o Macieju Peli. Nie chce publicznych ataków
Podsumowując swój wpis, Kaczorowska zadeklarowała na Instagramie, że priorytetem jest dla niej dobro córek. Zaznaczyła wyraźnie, że nie będzie oczerniać Macieja Peli w obecności dzieci ani w przestrzeni medialnej.
Wiem dobrze, że to bywa trudne. (...) Ja wybieram dobro moich dzieci. Wybieram nie mówić źle na ich tatę, czy przy nich, czy w przestrzeni publicznej. Wybieram dawać im niezmiennie możliwość budowania tej relacji. Wybieram szacunek i wolność z miłości do tych cudownych małych istot.