US Open. Zaskakujący finał powrotu sióstr Williams na kort

Siostry Williams ponownie połączyły siły w grze podwójnej podczas turnieju US Open. Amerykanki po czterech latach przerwy wróciły na kort w Nowym Jorku, jednak odpadły już w pierwszej rundzie. Legendarny duet po zaciętej rywalizacji musiał uznać wyższość rozstawionych z numerem czternastym rywalek.

Ręka tenisisty uderzającego rakietą w piłkę tuż przy korcie. O zaciętym meczu sióstr Williams przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka tenisisty uderzająca rakietą w żółtą piłkę tuż nad powierzchnią kortu, spod której wzbija się pył.

Powrót legend na nowojorskie korty

Serena i Venus Williams zagrały wspólnie po raz pierwszy od czterech sezonów. Ich występ zgromadził na stadionie imienia Arthura Ashe'a aż dwadzieścia trzy tysiące fanów. Kibice przez cały mecz gorąco dopingowali reprezentantki gospodarzy. Czterdziestoczteroletnia Serena zaprezentowała się w efektownej kurtce, ozdobionej naszywkami upamiętniającymi jej sukcesy. Starsza o dwa lata Venus oraz jej siostra pojawiły się z identycznymi, różowymi torbami tenisowymi.

Inicjatorką tego niezwykłego występu była córka młodszej z utytułowanych sióstr. Wspólna gra przywołała wspomnienia o potężnym dorobku amerykańskich zawodniczek. W przeszłości tenisistki wywalczyły czternaście deblowych triumfów wielkoszlemowych. Ich niesamowita kolekcja obejmuje również dwa tytuły wywalczone na nowojorskich kortach oraz trzy złote medale igrzysk olimpijskich. W grze pojedynczej obie legendy zgromadziły łącznie trzydzieści zwycięstw w imprezach najwyższej rangi.

Jak przebiegał dramatyczny mecz pierwszej rundy?

Rywalkami utytułowanych Amerykanek były Australijka Maya Joint oraz Tajwanka Chan Hao-ching. Azjatycko-australijski duet, rozstawiony w zawodach z numerem czternastym, wygrał pierwszą partię wynikiem sześć do trzech. W drugim secie gospodynie zdołały jednak odrobić straty i zwyciężyć po pasjonującym tie-breaku. Ogromne wsparcie nowojorskiej publiczności wyraźnie pomogło wyrównać stan tego spotkania. Zacięta i pełna zwrotów akcji rywalizacja trwała łącznie nieco ponad trzy godziny.

W decydującej trzeciej odsłonie na korcie panowały ogromne emocje i sportowe napięcie. Fani desperacko próbowali poprowadzić swoje wieloletnie idolki do upragnionego końcowego triumfu. Do ostatecznego rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był bardzo nerwowy super tie-break. Ostatecznie młodsza para wytrzymała nałożoną presję i wygrała decydującą partię. Mecz zakończył się wynikiem 3:6, 7:6 (8-6), 6:7 (7-10) na korzyść niżej notowanych przeciwniczek.

"Możliwość zmierzenia się z takimi legendami tenisa jest czymś naprawdę wyjątkowym. Brak mi słów, gdy o tym myślę. One są moimi idolkami" - przyznała Joint.

Rolki