Spis treści
Wielką Brytanią wstrząsnęła wiadomość o śmierci Williama Chapmana. Dawna dziecięca gwiazda ekranu straciła życie 10 października 2026 roku w wyniku ataku drapieżnika na terenie rezerwatu przyrody Yorkshire Wildlife Park. Mężczyzna miał zaledwie 23 lata. Trwa śledztwo mające na celu wyjaśnienie przyczyn zdarzenia, a opinia publiczna z uwagą śledzi informacje o zmarłym artyście.
Do koszmarnego incydentu doszło na terenie obiektu zoologicznego położonego niedaleko Doncaster, w północnej części Anglii. W sobotę, 10 października 2026 roku, chwilę po godzinie 13:30, służby odebrały alarmujący sygnał o człowieku przebywającym na wybiegu dla tygrysów. Drapieżnik rzucił się na 23-latka. Pomimo szybkiej reakcji ratowników, życia młodego mężczyzny nie udało się uratować.
Zobacz też: Andrzej Grabowski o przemocy wśród nastolatków. Przywołał wstrząsający przykład
William Chapman ofiarą tygrysa
Zginął William Chapman. Z ustaleń brytyjskich dziennikarzy wynika, że 23-latek zwiedzał teren ogrodu zoologicznego samotnie. Z nieznanych przyczyn wszedł do strefy przeznaczonej wyłącznie dla dzikich kotów, gdzie spotkał go tragiczny los.
Yorkshire Wildlife Park słynie z ekspozycji egzotycznych gatunków w warunkach imitujących ich naturalne środowisko. Jedną z głównych atrakcji jest sekcja Land of the Tigers, zaprojektowana w taki sposób, aby goście mogli bezpiecznie podziwiać drapieżniki ze specjalnych ścieżek i platform.
Ewakuacja Yorkshire Wildlife Park po ataku tygrysa
Natychmiast po ataku wdrożono procedury bezpieczeństwa i przeprowadzono szybką ewakuację wszystkich gości obiektu. Teren został zamknięty, a dyrekcja parku natychmiast rozpoczęła koordynację działań ze śledczymi badającymi okoliczności zgonu 23-latka. Sprawie przyglądają się również miejscowe władze.
Z doniesień brytyjskiej prasy wynika, że mężczyzna najprawdopodobniej filmował drapieżnika tuż przed tragedią. Do sieci wyciekły materiały wizualne z miejsca zdarzenia, co wywołało stanowczy sprzeciw krewnych. Rodzina zmarłego zwróciła się z prośbą o uszanowanie ich bólu i powstrzymanie się od publikowania nagrań ukazujących moment ataku.
Kariera aktorska Williama Chapmana w BBC i ITV
Tragiczny wypadek sprawił, że powróciło zainteresowanie dorobkiem artystycznym Williama Chapmana. Pomimo młodego wieku, mężczyzna posiadał doświadczenie w branży filmowej, które zdobywał już w dzieciństwie. Miał okazję występować w programach realizowanych dla popularnych stacji telewizyjnych w Wielkiej Brytanii, takich jak BBC oraz ITV.
Jednym z jego najważniejszych projektów był udział w serialu "May Contain Nuts" z 2009 roku. Na planie tej produkcji Chapman miał okazję pracować u boku Shirley Henderson, aktorki powszechnie kojarzonej z postacią Jęczącej Marty w kultowej serii filmów o Harrym Potterze.
Czytaj także: Tak dziś wygląda serialowa Basia Rogowska z "M jak miłość". Jest osobą transpłciową. Teraz to Cody
Chapman wystąpił również w formacie dokumentalno-fabularnym telewizji BBC zatytułowanym "True Stories", wyemitowanym w 2012 roku. Zagrał tam postać młodego Edwarda Jennera. Właśnie ta kreacja i wcześniejsze role przypomniały widzom o zmarłym po tragicznych doniesieniach o jego śmierci na wybiegu.
Aktor pobierał naukę w prestiżowej Jackie Palmer Stage School, zlokalizowanej w High Wycombe. Instytucja ta słynie ze szkolenia młodych talentów w zakresie aktorstwa scenicznego i filmowego.
Szkoła Jackie Palmer Stage School żegna absolwenta
Dyrekcja i grono pedagogiczne placówki wydało oficjalne oświadczenie żegnające tragicznie zmarłego wychowanka. Zaznaczono w nim głęboki smutek wywołany niespodziewaną stratą oraz zapewniono o dobrych wspomnieniach związanych z 23-latkiem. Podkreślono również, że szkoła była świadkiem jego imponującego rozwoju artystycznego i osobistego.
Policja i inne właściwe organy nieustannie pracują nad rekonstrukcją zdarzeń w Yorkshire Wildlife Park. Głównym celem śledztwa jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób i dlaczego młody mężczyzna przekroczył barierki ochronne i znalazł się na terytorium drapieżnika.
Co dalej z tygrysem?
Władze ogrodu zoologicznego poinformowały, że tygrys o imieniu Altai czuje się dobrze i podjęto decyzję o tym, że zwierzę nie zostanie poddane eutanazji. Personel placówki pozostaje do dyspozycji służb prowadzących śledztwo w tej dramatycznej sprawie.
Nie przegap: Upiorny "prezent" na grobie Violetty Villas! Syn artystki nie wytrzymał