Zdjęcia i nagrania z zoo w japońskim mieście Ichikawa obiegły media społecznościowe lotem błyskawicy. Miliony odbiorców z całego świata poruszyła historia małpki osieroconej przez matkę i w konsekwencji - odtrąconej przez całe stado makaków. Pomógł pluszak zapewniony przez opiekunów zwierząt, a ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie. Do zoo z viralowym Punchem ustawiają się teraz długie kolejki.
Polecany artykuł:
Mały makak Punch odrzucony. Historia małpki z pluszowym przyjacielem wycisnęła łzy
By uratować sytuację, opiekunowie makaków z miejskiego zoo w Ichikawie próbowali pocieszyć Puncha ręcznikami i szmatkami. Zadziałał dopiero... pluszowy orangutan. Jak powiedział przedstawiciel placówki, Kosuke Shikano, w rozmowie z Reutersem - jest on wygodny do trzymania, a wyglądem przypominającym jego gatunek mógłby pomóc makakowi w ponownej integracji ze stadem.
Nagrania małpki odrzucanej przez towarzyszy, tulącej się do zabawki, podbiły media społecznościowe. Przykry, ale jednocześnie uroczy widok stał się viralem i poruszył rzesze ludzi szczerze kibicujących małpce, która po prostu liczyła na akceptację oraz miłość.
Happy end i tłumy w japońskim zoo
Przełom nastąpił 16 lutego. Kamery uchwyciły, jak jeden z najstarszych makaków w końcu podszedł do malucha i go objął. Oznaczało to, że prawdopodobnie Punch będzie mógł dołączyć do stada, a bliska relacja z pluszowym przyjacielem nie będzie jedyną w jego życiu. Historia zdążyła wzbudzić już tak duże zainteresowanie internautów i największych agencji medialnych, że zoo zaczęły oblegać prawdziwe tłumy. Tysiące turystów, których rozczuliła smutna historia makaka, ustawiają się cały czas w rozległych kolejkach, by móc go choć przez chwilę zobaczyć. Najważniejsze jest to, że wszystko zakończyło się najwyraźniej happy endem.
ZOBACZ TEŻ: To imię rozsławił nasz wieszcz narodowy. W Polsce nosi je zaledwie 72 mężczyzn