Rosjanka zdyskwalifikowana po biegu na 50 km. Powód tej decyzji brzmi jak żart

2026-02-23 14:48

Niecodzienny finał olimpijskich zmagań w biegach narciarskich. Daria Niepriajewa, startująca jako zawodniczka neutralna, straciła 11. miejsce przez kuriozalną pomyłkę w strefie zmian. Rosjanka pobiegła na nartach należących do reprezentantki Niemiec. W cieniu skandalu życiowy sukces osiągnęła Polka, Eliza Rucka-Michałek.

Igrzyska 2026 Mediolan-Co.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Pierwszy plan przedstawia narciarza biegowego stojącego na nartach w specjalnie przygotowanych torach w śniegu. Narciarz ubrany jest w czarno-niebieskie, obcisłe spodnie narciarskie ze wzorem, czarne buty narciarskie z żółtymi detalami i czarne narty biegowe z żółtymi napisami "FISCHER". Pomiędzy nogami narciarza widoczne są dwa czarne kijki narciarskie. W tle, w oddali, znajduje się rozmyta postać innego narciarza w niebieskim stroju oraz las iglasty o ciemnozielonych barwach. Całość utrzymana jest w chłodnych odcieniach bieli i błękitu, z akcentami czerni i żółci.

Rywalizacja na dystansie 50 kilometrów podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo zakończyła się sporym zamieszaniem z udziałem rosyjskiej zawodniczki. Daria Niepriajewa, występująca pod neutralną flagą, została wykreślona z listy wyników tuż po przekroczeniu linii mety. Sędziowie podjęli tę bezlitosną decyzję po analizie incydentu, do którego doszło w strefie zmian sprzętu.

Przeczytaj także: 19-latek z kluczami do nowego mieszkania. Sponsor złamał dla niego żelazną zasadę

Fatalna pomyłka w boksie serwisowym

Niedzielne zawody miały być zwieńczeniem zmagań biegaczek narciarskich. Niepriajewa zaprezentowała się z dobrej strony, kończąc morderczy dystans na wysokiej, jedenastej pozycji, jednak jej radość nie trwała długo. Okazało się, że podczas wizyty w boksie serwisowym zawodniczka pomyliła stanowiska. Zamiast swoich nart, zabrała deski należące do Niemki, Kathariny Henning-Dötzler. Rosjanka pokonała na cudzym sprzęcie ponad połowę trasy, orientując się w sytuacji dopiero podczas jednego ze zjazdów.

Zobacz też: Kamila Sellier nie wraca do Polski. Lekarze podjęli ważną decyzję w sprawie zdrowia łyżwiarki

Kacper Tomasiak, rozmowa "Super Expressu" ze srebrnym medalistą olimpijskim

„Byłam pewna, że mam numer 12. Nie wiem, co mi się stało. Jadę po długim, stromym stoku, spuszczam głowę i widzę, że to nie moje narty. Ogarnęła mnie panika” - tłumaczyła Niepriajewa w wywiadzie dla Okko Sport.

Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?

Przeprosiny na mecie

Mimo świadomości popełnionego błędu i nadchodzącej dyskwalifikacji, narciarka postanowiła dokończyć bieg. Bezpośrednio po zawodach udała się do niemieckiej rywalki, aby wyjaśnić całe zajście i przeprosić za zabranie jej sprzętu. Reakcja poszkodowanej była zaskakująco spokojna i pełna klasy.

„Na mecie porozmawiałam z Kathariną i powiedziałam: »Pomyliłam się z nartami, wzięłam twoje«. A ona: »Naprawdę? Nawet nie wiedziałam. W porządku, nie przejmuj się«. Wstyd mi za tą sytuację” - wyznała skompromitowana biegaczka.

Ostatecznie Rosjanka zniknęła z oficjalnej listy wyników. W cieniu tego niecodziennego skandalu znakomity występ zanotowała reprezentantka Polski. Eliza Rucka-Michałek zajęła świetne ósme miejsce w stawce najlepszych biegaczek świata. Mistrzynią olimpijską na królewskim dystansie została Szwedka Ebba Andersson.

Radio ESKA Google News