Fałszywy alarm w Wilnie. Poderwano myśliwiec NATO przez ptaki
Na Litwie ogłoszono alarm, a potem okazało się, że to nie wrogie drony, tylko stado ptaków! Reuters donosi, że 13 września litewskie władze zarejestrowały na radarach obiekty, które początkowo wzięto za bezzałogowce. Sytuację potraktowano na tyle poważnie, że natychmiast wstrzymano ruch na wileńskim lotnisku. Dodatkowo z bazy w Szawlach wystartował co najmniej jeden myśliwiec NATO. Maszyna należy do włoskich sił zbrojnych pełniących dyżur w regionie.
Zadaniem myśliwca było przechwycenie i rozpoznanie niezidentyfikowanych celów. Okazało się jednak, że radary błędnie zinterpretowały obecność stada ptaków, co doprowadziło do niepotrzebnej paniki.
Alarm odwołano. Komunikat centrum kryzysowego
Przedstawiciele Litewskiego Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego odnieśli się do zaistniałej sytuacji. Tłumaczono, że w początkowej fazie obserwacji obraz generowany przez klucze ptaków jest bardzo zbliżony do obrazu pojawiającego się w przypadku drona.
Gdy tylko piloci myśliwca potwierdzili brak zagrożenia, procedury kryzysowe zostały wstrzymane. Wileńskie lotnisko mogło ponownie przyjmować i odprawiać loty. Cały incydent trwał 38 minut.