Szwajcarska policja rekwiruje zbiory. Rekordowe grzybobranie zakończone dramatem
Wyprawa dwóch Włochów do Szwajcarii na grzyby początkowo wydawała się bardzo udana - udało im się zgromadzić aż 30 kilogramów dorodnych borowików. Mężczyźni zapomnieli jednak, że na terenie kantonu Ticino obowiązują restrykcje dotyczące ilości zbieranych grzybów. Leśna eskapada została gwałtownie przerwana przez policjantów niedaleko przejścia granicznego w Ligornetto.
Z relacji opublikowanej w „Il Messaggero” wynika, że mundurowi w trakcie rutynowej kontroli ujawnili w bagażniku potężne ilości prawdziwków. Tak ogromna ilość wywiezionych z lasu grzybów wpędziła Włochów w tarapaty.
Prawo w tym szwajcarskim kantonie precyzuje maksymalną wagę grzybów, jaką wolno wynieść z lasu w ciągu jednej doby. Dzienny limit wynosi zaledwie trzy kilogramy na jednego zbieracza, co w przypadku dwójki turystów pozwalało na legalny zbiór rzędu sześciu kilogramów, a mężczyźni przekroczyli tę wartość aż pięciokrotnie.
Włosi zatrzymani z prawdziwkami. Próbowali się tłumaczyć
Grzybiarze w pierwszych chwilach po zatrzymaniu starali się przekonać szwajcarskich mundurowych, że swoje okazy znaleźli na terytorium Niemiec, gdzie regulacje są nieco inne. Szybko jednak wycofali się z tych fałszywych zeznań i ostatecznie przyznali do winy.
Stróże prawa zarekwirowali 30 kilogramów zebranych prawdziwków, nie zostawiając turystom ani jednego grzyba. Dokumentacja z tego zdarzenia trafiła do lokalnego Wydziału Przyrody i Krajobrazu, a grzybiarze muszą teraz odpowiedzieć za złamanie przepisów.
Gigantyczne zbiory nie zostały przynajmniej zmarnowane. Decyzją funkcjonariuszy skonfiskowane leśne przysmaki zasiliły kuchnię pobliskiego ośrodka dla seniorów.
