- Prezydent USA Donald Trump zagroził Iranowi zniszczeniem, jeśli władze tego kraju ponownie zamkną Cieśninę Ormuz, oraz zapowiedział, że USA mogą zacząć pobierać opłaty od statków.
- Władze Iranu, w tym rzecznik parlamentarnej komisji, zbagatelizowały groźby Trumpa, nazywając je "pustym blefem".
- Groźby te pojawiły się w niedzielę podczas trwających rozmów USA i Iranu w Szwajcarii, co doprowadziło do impasu w negocjacjach.
Trump grozi Iranowi zniszczeniem. Cieśnina Ormuz w centrum zainteresowania
W niedzielę, 21 czerwca, Donald Trump udzielił wywiadu głównemu korespondentowi zagranicznemu stacji Fox News, Treyowi Yingstowi. Prezydent USA w niewybrednych słowach ostrzegł irańskie kierownictwo przed ewentualnym zablokowaniem Cieśniny Ormuz. „Zamknijcie ją, a nie będziecie mieli kraju. Nie wrócicie nawet do swojego j... kraju” – cytuje słowa Trumpa Fox News. Amerykański polityk posunął się nawet dalej, sugerując, że w przypadku braku porozumienia w trwających obecnie 60-dniowych negocjacjach, Stany Zjednoczone mogłyby samodzielnie „przejąć” kontrolę nad cieśniną i zacząć pobierać opłaty od przepływających przez nią statków.
PAP zauważa, że kontekst tych gróźb jest niezwykle istotny. W sobotę przez Cieśninę Ormuz przepłynęło, według danych podanych przez Donalda Trumpa, aż 19 milionów baryłek ropy naftowej. To znaczący wzrost w porównaniu do 16 milionów baryłek, o których dzień wcześniej mówił wiceprezydent J.D. Vance, a także do 12,5 miliona baryłek odnotowanych w piątek.
Irańczycy reagują na słowa Trumpa. Opuścili miejsce rozmów pokojowych
Odpowiedź Teheranu była natychmiastowa. Ebrahim Rezaei, rzecznik irańskiej parlamentarnej komisji bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej, skomentował słowa Trumpa na platformie X, nazywając je „pustym blefem”. „Tylko głupiec mógłby wygłaszać tak zupełnie puste twierdzenia” – napisał Rezaei, dodając, że „termin przydatności tych blefów wygasł”.
Dodał również: „Gdybyś miał odwagę, przejąłbyś kontrolę nad Cieśniną Ormuz – choćby na chwilę – w ciągu ponad 100 dni wojny. Chciałeś, ale nie mogłeś”.
W reakcji na słowa prezydenta USA, członkowie irańskiej delegacji zerwali odbywające się w szwajcarskim kurorcie Buergenstock rozmowy na temat porozumienia, wychodząc z miejsca, gdzie prowadzono pertraktacje. Jednocześnie agencja AFP, powołując się na źródło dyplomatyczne, podała, że irańska delegacja pozostaje zaangażowana w negocjacje.