Spis treści
Moskwa o nalotach tuż przy Polsce. Rosjanie wskazują na transporty wojskowe
Resort obrony w Moskwie skomentował dzisiejsze ataki przeprowadzone w zachodniej części Ukrainy, gdzie ostrzelano pociąg relacji Kijów-Warszawa dwa kilometry od polskiej granicy. Kreml ogłosił, że cele uderzeń były militarne.
Zgodnie ze stanowiskiem władz rosyjskich, zamierzeniem ostrzałów było „uderzenie w infrastrukturę kolejową w zachodniej części Ukrainy, wykorzystywaną do transportu ładunków wojskowych z Europy”.
Komunikat wydano po tym, jak pojawiły się doniesienia o uszkodzeniu składu pasażerskiego. Ukraiński państwowy przewoźnik poinformował, że dron uderzył w lokomotywę dwa kilometry przed wjazdem do Polski. Nikt nie został ranny.
Premier Donald Tusk o eskalacji. Polski rząd przechodzi w tryb podwyższonej gotowości
Szef polskiego rządu odniósł się dzisiaj do niepokojących zdarzeń na Wschodzie, stwierdzając, że w jego ocenie „eskalacja stała się faktem”, a to zaledwie wstęp do nieprzewidywalnych konsekwencji. – Eskalacja ze strony Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej polskiej granicy – powiedział Donald Tusk. – Mieliśmy informacje – własne, dzięki naszym służbom, ale także od służb sojuszniczych w ostatnich dniach, bezpośrednio do mnie skierowane – o możliwej postępującej eskalacji. Wiemy, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji. Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła naszego terytorium – stwierdził polityk. – Także najgorsze warianty są możliwe. (...) Musimy być, razem z sojusznikami, przygotowani na wspólną reakcję, jeśli będzie taka potrzeba – podsumował premier Donald Tusk.