Atak dronów blisko granicy z Polską. Rosja zabiera głos

2026-09-13 19:15

Przedstawiciele Federacji Rosyjskiej zabrali głos w sprawie porannych ataków z 13 września, które miały miejsce na zachodzie Ukrainy. Uderzenia przeprowadzono także w odległości od jednego do kilku kilometrów od polskiej granicy. Resort obrony w Moskwie oglosił, że operacja była wymierzona w obiekty wojskowe oraz szlaki kolejowe, którymi zachód transportuje wsparcie zbrojne dla Kijowa.

Władimir Putin przy stole z dokumentami. O ataku dronów blisko polskiej granicy przeczytasz na Eska.
Autor: Getty Images Putin się wścieknie. Embargo na ropę z Rosji coraz bliżej!

Moskwa o nalotach tuż przy Polsce. Rosjanie wskazują na transporty wojskowe

Resort obrony w Moskwie skomentował dzisiejsze ataki przeprowadzone w zachodniej części Ukrainy, gdzie ostrzelano pociąg relacji Kijów-Warszawa dwa kilometry od polskiej granicy. Kreml ogłosił, że cele uderzeń były militarne.

Zgodnie ze stanowiskiem władz rosyjskich, zamierzeniem ostrzałów było „uderzenie w infrastrukturę kolejową w zachodniej części Ukrainy, wykorzystywaną do transportu ładunków wojskowych z Europy”.

Komunikat wydano po tym, jak pojawiły się doniesienia o uszkodzeniu składu pasażerskiego. Ukraiński państwowy przewoźnik poinformował, że dron uderzył w lokomotywę dwa kilometry przed wjazdem do Polski. Nikt nie został ranny.

Premier Donald Tusk o eskalacji. Polski rząd przechodzi w tryb podwyższonej gotowości

Szef polskiego rządu odniósł się dzisiaj do niepokojących zdarzeń na Wschodzie, stwierdzając, że w jego ocenie „eskalacja stała się faktem”, a to zaledwie wstęp do nieprzewidywalnych konsekwencji. – Eskalacja ze strony Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej polskiej granicy – powiedział Donald Tusk. – Mieliśmy informacje – własne, dzięki naszym służbom, ale także od służb sojuszniczych w ostatnich dniach, bezpośrednio do mnie skierowane – o możliwej postępującej eskalacji. Wiemy, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji. Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła naszego terytorium – stwierdził polityk.  – Także najgorsze warianty są możliwe. (...) Musimy być, razem z sojusznikami, przygotowani na wspólną reakcję, jeśli będzie taka potrzeba – podsumował premier Donald Tusk.

Sonda
Czy Ukraina powinna nadal zabiegać o członkostwo w NATO?
MILLER ZEŁENSKI ZROBIŁ KRZYWDĘ UKRAINIE

Rolki