Putin uważa, że Ukraina straci zachodnie ziemie. Twierdzi, że może się to stać na przykłąd za 10 lat
Prezydent Rosji uważa, że Ukraina straci nie tylko tereny na wschodzie, ale również te położone z dala od obecnej linii frontu. Według Putina zmiany granic ukraińskich na zachodzie to kwestia nieunikniona. Stwierdził on, cytowany przez agencję TASS podczas rozmowy z wojskowymi marynarki wojennej: „Jestem przekonany, że prędzej czy później Ukraina utraci te zachodnie terytoria, ziemie, które kiedyś należały do Polski, Węgier i Rumunii. Może to nie nastąpić jutro ani pojutrze. Może to potrwać rok, dwa, 10 lub 15 lat, ale historia ostatecznie wszystko ułoży na swoim miejscu”. Rosyjski prezydent mówił też, że Rosja była „jedynym gwarantem integralności” ukraińskiego terytorium, ale Ukraińcy dobrowolnie z tego zrezygnowali, ogłaszając państwo rosyjskie swoim głównym wrogiem.
Zachodnie tereny Ukrainy w przeszłości. Należały m.in. do Polski
Ziemie dzisiejszej zachodniej Ukrainy przed wybuchem II wojny światowej stanowiły fragmenty II Rzeczpospolitej, a także przedwojennej Czechosłowacji oraz Rumunii. Sytuacja uległa zmianie jesienią 1939 roku, kiedy to Związek Radziecki wkroczył na wschodnie tereny państwa polskiego. Pod kontrolę Moskwy przeszły między innymi obszary Lwowa, Wołynia czy Tarnopola, które następnie formalnie włączono w skład Ukraińskiej SRR. Po zakończeniu działań wojennych, na konferencjach w Jałcie i Poczdamie zatwierdzono nową granicę opartą na linii Curzona. Skutkowało to bezpowrotną utratą przez Polskę blisko 180 tysięcy kilometrów kwadratowych, ale i zyskaniem terenów na północy i zachodzie. Wspomniane miasta wschodnie pozostały w obrębie sowieckiej Ukrainy, a od 1991 roku są na terytorium państwa ukraińskiego, z zachowaniem granic odziedziczonych po epoce radzieckiej.