Potworna katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Co najmniej 64 osoby nie żyją. Bilans rośnie

Tragiczny poranek w Hiszpanii. W środę, 28 października, na trasie Madryt–Sewilla doszło do katastrofalnego zderzenia dwóch pociągów pasażerskich. Według najnowszych informacji przekazanych przez szefa władz Kastylii-La Manchy zginęły co najmniej 64 osoby, a około 80 zostało rannych. Siła uderzenia była tak ogromna, że dwa wagony spadły ze skarpy. Ratownicy wydobywają ciała ofiar, a władze ostrzegają, że tragiczny bilans może jeszcze wzrosnąć.

Do dramatycznej katastrofy doszło w środę, 28 października, przed godziną 9 rano w pobliżu miejscowości Urda, w hiszpańskiej prowincji Toledo. Na linii dużych prędkości zderzyły się dwa pociągi pasażerskie kursujące na trasie Madryt–Sewilla. Skutki wypadku są tragiczne.

Jak poinformował szef władz wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha, Emiliano García-Page, cytowany przez agencję EFE, zginęły co najmniej 64 osoby, a około 80 zostało rannych. Bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.

Wcześniej rzeczniczka regionalnych władz Esther Padilla informowała o co najmniej 30 zabitych. Hiszpański dziennik „ABC”, powołując się na Obronę Cywilną, podawał natomiast liczbę co najmniej 46 ofiar śmiertelnych.

Pociąg uderzył w drugi skład od tyłu. W wagonach było ponad 500 pasażerów

Według wstępnych ustaleń jeden z pociągów zatrzymał się lub znacząco zwolnił na kilka minut przed katastrofą z powodu problemów z ruchem na linii. Wówczas nadjeżdżający za nim drugi skład uderzył w jego tył.

– Z informacji, którymi dysponujemy od chwili wypadku, wynika, że pociąg Iryo 6076, którym podróżowało 146 pasażerów i niemowlę, zatrzymał się na trasie Madryt–Sewilla, a pociąg AVE 2080 uderzył w niego od tyłu – przekazała mediom Esther Padilla.

W drugim pociągu znajdowało się 397 pasażerów. Łącznie oboma składami podróżowały 544 osoby.

Podróżni, którzy skontaktowali się z publicznym radiem Cadena SER, relacjonowali, że w chwili zderzenia doszło do „potężnego uderzenia”.

Wagony spadły ze skarpy. Ratownicy wydobywają ciała

Siła zderzenia była tak duża, że dwa wagony spadły ze skarpy. Na miejsce katastrofy natychmiast skierowano liczne zespoły ratownictwa medycznego, karetki pogotowia i helikoptery.

Rozpoczęła się dramatyczna akcja ratunkowa. Służby ewakuowały poszkodowanych z uszkodzonych składów, a następnie przystąpiły do wydobywania ciał ofiar.

Jak poinformowała w rozmowie z telewizją Antena 3 rzeczniczka władz Kastylii-La Manchy, wszyscy ranni zostali już ewakuowani z wagonów. Na miejscu nadal prowadzone są działania związane z wydobywaniem ciał.

Władze miejscowości Urda udostępniły halę sportową, którą przygotowano jako punkt pierwszej pomocy dla poszkodowanych.

Szpitale przyjmują rannych. Pilny apel o oddawanie krwi

Ranni trafiają przede wszystkim do szpitala uniwersyteckiego w Toledo oraz szpitala Mancha Centro w Alcázar de San Juan. Część poszkodowanych może zostać przewieziona również do placówek w Ciudad Real. Gotowość do przyjęcia rannych zgłosiły także szpitale we wspólnocie Madrytu.

Ze względu na skalę tragedii rzeczniczka władz regionalnych zaapelowała do mieszkańców, aby nie zgłaszali się na szpitalne oddziały ratunkowe w Toledo i Alcázar de San Juan, jeśli nie jest to absolutnie konieczne.

Z kolei centra krwiodawstwa wystosowały apel o oddawanie krwi dla poszkodowanych.

Przyczyną katastrofy mógł być błąd człowieka. Trwa wyjaśnianie tragedii

Przyczyna dramatycznego zderzenia wciąż nie została oficjalnie ustalona. Jak podał portal „20 minutos”, powołując się na źródła rządowe, hiszpańskie ministerstwo transportu oraz zarządca infrastruktury kolejowej Adif analizują hipotezę błędu ludzkiego.

Według tej wersji do katastrofy mogło dojść w związku z działaniami pracownika Adif podczas usuwania awarii głównego systemu sygnalizacji. Na razie nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście przyczyniło się to do tragedii.

Hiszpania pogrążona w żałobie. Premier i król zabrali głos

Na katastrofę zareagowały najważniejsze osoby w państwie.

– Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin – napisał w serwisie X premier Hiszpanii Pedro Sánchez. Poinformował również, że udaje się na miejsce katastrofy.

Kondolencje rodzinom ofiar przekazał także król Filip VI, wyrażając głęboki żal z powodu tragedii.

Większość hiszpańskich partii politycznych odwołała zaplanowane na środę wydarzenia związane z kampanią przed wyborami parlamentarnymi 29 listopada. Hiszpańska Federacja Gmin i Prowincji zaapelowała natomiast o uczczenie pamięci ofiar minutą ciszy o godzinie 20.

Katastrofa kolejowa w Hiszpanii:

Druga wielka katastrofa kolejowa w Hiszpanii w 2026 roku

To już druga w tym roku tragiczna katastrofa na hiszpańskiej kolei dużych prędkości. W styczniu w miejscowości Adamuz w Andaluzji doszło do wypadku, w którym zginęło 46 osób, a niemal 300 zostało rannych.

Po środowym zderzeniu wstrzymano ruch kolejowy między Madrytem, Ciudad Real i Andaluzją. Na dworcach Atocha w Madrycie oraz Santa Justa w Sewilli uruchomiono punkty informacyjne i wsparcia dla rodzin pasażerów.

Przewoźnicy uruchomili również specjalne infolinie dla bliskich osób podróżujących pociągami:

  • Renfe: +34 900 101 020
  • Iryo: +34 900 001 403
  • Służby ratunkowe Kastylii-La Manchy: +34 900 122 112

Bilans katastrofy pozostaje tragiczny. Co najmniej 64 osoby zginęły, a służby nie wykluczają, że liczba ofiar śmiertelnych jeszcze wzrośnie. Liczbę 64 zabitych potwierdziły także hiszpańskie media, powołując się na władze regionalne

 

ROLKI