Udany początek i czerwona kartka
Spotkanie od pierwszych minut układało się po myśli gospodarzy. Wynik meczu otworzył Patryk Kun, który w 10. minucie celnym strzałem głową pokonał Sebastiana Madejskiego. Do końca pierwszej połowy rezultat nie uległ zmianie, a zawodnicy zeszli do szatni przy skromnym prowadzeniu miejscowej drużyny.
Druga część rywalizacji przyniosła kibicom znacznie więcej zwrotów akcji na boisku. Sytuacja gości drastycznie skomplikowała się w 58. minucie, kiedy to Dominik Baumgartner otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musiał opuścić plac gry. Zaledwie trzy minuty po tym zdarzeniu przewagę liczebną wykorzystał Adam Radwański, podwyższając wynik na 2:0.
Szybka odpowiedź i ostateczny cios
Grający w osłabieniu zespół z Krakowa ambitnie dążył do odrobienia strat. W 69. minucie kontaktową bramkę zdobył Mohamed Berte, wlewając cień nadziei w szeregi przyjezdnych. Radość gości trwała jednak niezwykle krótko, ponieważ już minutę później Samuel Akere strzelił trzeciego gola dla gospodarzy, ustalając końcowy rezultat.
Liczne zmiany przeprowadzone przez obu szkoleniowców w końcówce spotkania nie przyniosły kolejnych trafień. Zawody poprowadził sędzia Paweł Raczkowski z Warszawy, a zmagania piłkarzy obserwowało z trybun 6 218 widzów. W barwach krakowskiej drużyny żółtymi kartkami napomniani zostali również Martin Minczew oraz Dominik Piła.