- Połączone siły amerykańsko-izraelskie uderzyły na cele w Iranie, doprowadzając do śmierci ajatollaha Chameneia oraz jego sztabu.
- Donald Trump argumentuje, że atak był konieczną obroną, gdyż irański przywódca planował zamach na jego życie, a nalot zlikwidował także potencjalnych następców.
- Stary Kontynent, pominięty w procesie decyzyjnym, analizuje sytuację, podczas gdy obywatele Iranu stają przed historyczną szansą na polityczny przełom.
Operacja militarna Waszyngtonu i Tel Awiwu rozpoczęła się w minioną sobotę, 28 lutego, przy czym sojusznicy zapowiedzieli dalszą intensyfikację działań w kolejnych dobach. Już pierwsza fala uderzeniowa przyniosła kluczowe rozstrzygnięcie, jakim była śmierć ajatollaha Chameneia oraz jego najbardziej zaufanych ludzi. Reżim w Teheranie nie pozostał dłużny, kierując ogień odwetowy na terytorium Izraela oraz inne kraje regionu, koncentrując się przede wszystkim na amerykańskich instalacjach wojskowych.
Donald Trump o kulisach likwidacji Chameneia
W wywiadzie udzielonym stacji ABC prezydent Stanów Zjednoczonych ujawnił motywy, jakimi kierował się, wydając rozkaz ataku. Donald Trump podkreślił, że była to swoista ucieczka do przodu, mająca na celu uprzedzenie działań strony irańskiej.
"Dopadłem go, zanim on dopadł mnie. Próbowali dwa razy. Cóż, dopadłem go pierwszy"
– oświadczył przywódca USA. Polska Agencja Prasowa przypomina w tym kontekście wydarzenia z 2024 roku, kiedy to amerykański wymiar sprawiedliwości postawił zarzuty dotyczące planowanego zamachu na życie Trumpa w okresie przedwyborczym. Z akt sądowych wynikało, że irańskie służby zleciły Afgańczykowi Farhadowi Szakeriemu śledzenie i ostateczną eliminację polityka.
Według oceny gospodarza Białego Domu, bezpośrednie niebezpieczeństwo zostało zażegnane, ponieważ naloty dosięgnęły nie tylko samego przywódcę, ale także osoby typowane na jego następców.
"Atak był tak skuteczny, że wyeliminował większość kandydatów. Nie będzie to nikt, o kim myśleliśmy, bo wszyscy już nie żyją. Drugi i trzeci garnitur jest martwy"
– zaznaczył Trump w rozmowie z mediami.
Reakcje niemieckich mediów na atak w Iranie
Międzynarodowa prasa na bieżąco analizuje wydarzenia, które od soboty rozgrywają się na terytorium Iranu. Publicyści zza Odry zwracają uwagę, że zbrojna interwencja Stanów Zjednoczonych paradoksalnie stworzyła społeczeństwu irańskiemu perspektywę odmiany ich losu. Jednocześnie w komentarzach przebija się wątek całkowitego zmarginalizowania roli Starego Kontynentu w tym konflikcie.
"Zmiana władzy w Iranie leży w interesie Europy. Europejczycy nie brali udziału w amerykańsko-izraelskim ataku na Iran. Nikt ich nie pytał o zdanie, nikt ich nie uprzedził, że spadną bomby"
– podsumowuje dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.