Spis treści
28-latka oddała życie za swoje dzieci podczas bombardowania Kijowa. Zasłoniła synków, sama zginęła
Historia tej młodej kobiety obiega serwisy informacyjne po niedawnym rosyjskim uderzeniu rakietowym na Kijów. Z doniesień świadków cytowanych m.in. przez Kyiv Post wynika, że początkowo jeden z pocisków spadł bardzo blisko bloku, w którym mieszkała 28-letnia Weronika Czujan z rodziną.Kobieta wraz z 5-letnim Jasimem, 4-letnim Jakubem i swoją matką próbowała desperacko przedostać się zniszczonymi schodami w kierunku schronu. Zaledwie chwilę po wyjściu na otwarty teren, w ich okolicy nastąpił kolejny potężny wybuch.
"Dzieci były dla niej wszystkim. Zrobiłaby dla nich wszystko"
Martwą 28-latkę znaleziono niedaleko barierek drogowych, dosłownie kilkadziesiąt centymetrów od schronu. Zebrane relacje potwierdzają, że w krytycznym momencie kobieta osłoniła dzieci własnym ciałem. Młodsze z rodzeństwa zostało poważnie ranne w rękę i przeszło pięć operacji. Starszy z braci uniknął poważniejszych obrażeń fizycznych. Ich babcia straciła nogę. Jak przekazano, najmłodszemu Jakubowi nie przekazano jeszcze tragicznych wieści. – Dzieci były dla niej wszystkim. Zrobiłaby dla nich wszystko – przekazał mediom Mykyta, kuzyn ofiary. Ponad stu żałobników zgromadziło się na ceremonii pogrzebowej Weroniki w mieście Żytomierz.