Kolizja z radiowozem w Opolu. W mieszkaniu kierowcy znaleziono ponad 2 kg amfetaminy

2026-06-15 18:04

Kolizja z nieoznakowanym radiowozem w Opolu, do której doszło 10 czerwca, miała dla 43-letniego kierowcy nieoczekiwany finał. Mężczyzna nie tylko prowadził auto pomimo sądowego zakazu, ale jak się okazało, przewoził też narkotyki. W jego mieszkaniu policjanci zabezpieczyli ponad 2 kilogramy amfetaminy, za co grozi mu teraz do 10 lat więzienia.

Policja
Autor: Michał Reszczyński

Kolizja z radiowozem w Opolu. Nerwowe zachowanie kierowcy wzbudziło podejrzenia

Do nietypowego zdarzenia drogowego doszło 10 czerwca na jednej z ulic Opola. Kierujący samochodem 43-latek przez nieostrożny manewr doprowadził do stłuczki z innym pojazdem. Szybko wyszło na jaw, że drugim uczestnikiem kolizji był nieoznakowany radiowóz, którym poruszali się kryminalni z Komisariatu II Policji w Opolu. Wyraźnie zdenerwowanie sprawcy kolizji natychmiast zwróciło uwagę policjantów. Funkcjonariusze postanowili dokładnie sprawdzić, co było przyczyną tak nerwowej reakcji mężczyzny.

Ponad 2 kg amfetaminy w mieszkaniu i złamany zakaz sądowy

Podejrzenia policjantów szybko się potwierdziły. Już podczas kontroli osobistej znaleziono przy 43-latku kilka porcji substancji, która po wstępnym badaniu okazała się amfetaminą. To był jednak dopiero początek poważnych problemów kierowcy, ponieważ dalsze czynności przeniosły się do jego miejsca zamieszkania. W trakcie przeszukania lokalu kryminalni odkryli i zabezpieczyli ponad 2 kilogramy amfetaminy. Dodatkowo sprawdzenie w policyjnych bazach danych wykazało, że mężczyzna w ogóle nie powinien siedzieć za kierownicą, gdyż ciążył na nim aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W związku z podejrzeniem, że mógł on kierować pod wpływem narkotyków, pobrano mu krew do badań toksykologicznych.

Zatrzymanie w Opolu. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia

Mieszkaniec Opola został zatrzymany i przewieziony na komisariat, gdzie usłyszał zarzuty. Prokurator oskarżył go o posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz o niestosowanie się do orzeczenia sądu. Na wspólny wniosek policji i prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. W rezultacie 43-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja.pl