Syn norweskiej księżnej skazany. Marius Borg Hoiby spędzi cztery lata w więzieniu
Syn przyszłej królowej Norwegii idzie do więzienia! Sąd w Oslo skazał w poniedziałek Mariusa Borga Hoiby’ego na cztery lata więzienia. To syn księżnej Mette-Marit, żony następcy tronu, księcia Haakona. Mężczyzna został uznany za winnego dwóch gwałtów, znęcania się nad byłą partnerką Norą Haukland, przemocy wobec jednej z pokrzywdzonych kobiet, gróźb, uporczywego zachowania, a dodatkowo naruszeń przepisów drogowych. Sąd uniewinnił go za to od czterech innych zarzutów, w tym dwóch dotyczących przestępstw seksualnych. Sędzia przypomniał przy ogłaszaniu wyroku, że w sprawach karnych każdą rozsądną wątpliwość należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego. Oprócz kary więzienia sąd orzekł wobec Hoiby’ego dwuletni zakaz kontaktu z jedną z kobiet. Zasądził też odszkodowania dla czterech pokrzywdzonych. Nora Haukland ma otrzymać 100 tys. koron, czyli około 38 tys. zł. Trzy inne kobiety mają dostać 230 tys., 200 tys. i 110 tys. koron. Hoiby nie pojawił się na sali rozpraw z powodu choroby. Wyroku wysłuchał zdalnie.
Sprawa dotyczyła wydarzeń z lat 2018-2026. Akt oskarżenia liczył 40 punktów
Proces rozpoczął się 3 lutego i trwał do 19 marca. Prokuratura domagała się dla niego siedmiu lat i siedmiu miesięcy więzienia. Obrona chciała uniewinnienia od najpoważniejszych zarzutów. Za czyny, do których Hoiby przyznał się w całości lub częściowo, proponowała półtora roku więzienia. Sprawa dotyczyła wydarzeń z lat 2018-2026. Akt oskarżenia liczył 40 punktów. Obejmował między innymi przestępstwa seksualne, przemoc, groźby, łamanie zakazów kontaktu, niszczenie mienia, sprawy narkotykowe i wykroczenia drogowe. Wygląda na to, że syn Mette-Marit czuł się całkowicie bezkarny i robił, co chciał. W aktach znalazło się ponad 10 tys. stron dokumentów i setki stron wiadomości elektronicznych. Przed sądem zeznawało ponad 70 świadków. Marius Borg Hoiby jest synem księżnej Mette-Marit z jej związku sprzed małżeństwa z księciem Haakonem. Dorastał w otoczeniu rodziny królewskiej, ale nigdy nie otrzymał tytułu. Nie należał też formalnie do dworu i nie pełnił obowiązków reprezentacyjnych w imieniu monarchii.