Tragedia podczas skoków spadochronowych w USA. W katastrofie samolotu zginęło 12 osób
Katastrofa lotnicza w Stanach Zjednoczonych! Do wypadku doszło w niedzielę, 14 czerwca w pobliżu lotniska Butler Memorial Airport w stanie Missouri. Niewielki samolot pełen ludzi wystartował około godziny 11.30 czasu lokalnego. Chwilę po starcie maszyna niespodziewanie zawróciła, a następnie spadła na pole w pobliżu drogi Business 49 Highway. Po uderzeniu w ziemię samolot stanął w ogniu. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz służby ratunkowe. Ratownicy ugasili pożar, ale żadnej z osób znajdujących się na pokładzie nie udało się uratować. Według biura szeryfa hrabstwa Bates w katastrofie zginęło 12 osób – 11 skoczków spadochronowych i pilot. Lokalni urzędnicy przekazali, że część rodzin ofiar miała obserwować lot i była świadkiem tragedii.
Pilot prawdopodobnie próbował awaryjnie wylądować. Maszyna mogła jednak utracić siłę nośną
Firma Skydive Kansas City potwierdziła, że rozbity samolot był wykorzystywany podczas organizowanych przez nią skoków spadochronowych. – To ogromna strata dla wszystkich związanych ze Skydive Kansas City oraz całej społeczności spadochronowej. Składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinom, przyjaciołom i bliskim wszystkich ofiar – przekazała firma w oświadczeniu. Na razie nie wiadomo, czy przed katastrofą któremukolwiek ze skoczków udało się opuścić samolot. Władze nie podały szczegółowych informacji na ten temat. Dennis Jacobs, pełniący obowiązki zarządcy lotniska oraz szef lokalnej agencji zarządzania kryzysowego, powiedział, że samolot krótko po starcie wykonał skręt w lewo. Jego zdaniem mogło dojść do utraty mocy silnika. Pilot prawdopodobnie próbował dolecieć do pobliskiej drogi i awaryjnie wylądować. Maszyna mogła jednak utracić siłę nośną, przejść w przeciągnięcie i spaść pionowo dziobem w dół. Przyczyny katastrofy będą teraz wyjaśniać Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).
