Mija dokładnie ćwierć wieku od momentu, w którym historia całego świata drastycznie się zmieniła. 11 września 2001 roku oczy milionów osób skierowane były na Nowy Jork, Waszyngton oraz Pensylwanię, gdzie islamscy bojownicy doprowadzili do katastrofy trzech uprowadzonych samolotów rejsowych. Z okazji 25. rocznicy tych dramatycznych wydarzeń w wielu amerykańskich miastach odbywają się właśnie uroczystości upamiętniające ofiary. Jak zawsze, główne obchody zaplanowano w Nowym Jorku. W metropolii jednak już wcześniej, bo 9 września można było podziwiać imponujący projekt artystyczny zadedykowany tragicznie zmarłym.
Dwa dni przed tragiczną datą, nad nowojorskim portem rozbłysło dokładnie 2977 świetlnych punktów. Ta liczba nie jest przypadkowa – każdy z nich reprezentował osobę, która straciła życie w wyniku ataków na World Trade Center, budynek Pentagonu oraz w katastrofie w Shanksville. Drony, które wygenerowały te niezwykłe światła, uformowały na horyzoncie sylwetki zniszczonych wieżowców WTC w rzeczywistych rozmiarach. To wydarzenie przyciągnęło rzesze obserwatorów, wśród których obecni byli także bliscy ofiar tragedii, wspierający tę inicjatywę sfinansowaną przez New York Foundation of the Arts.
Terry Strada, wdowa po Tomie, który zginął w jednej z zaatakowanych wież, wyraziła swoje poruszenie w specjalnym materiale wideo.
Oświetlenie nieba ma na celu przypomnienie nowemu pokoleniu nie tylko o wszystkim, co straciliśmy, ale także o tym, kim staliśmy się po tych wydarzeniach – jednym narodem zjednoczonym w żałobie, miłości i determinacji, wspólnie powstającym z popiołów
- powiedziała Strada, która pełni funkcje prezeski grupy 9/11 Families United, zrzeszającej aż dziesięć tysięcy członków rodzin ofiar oraz osób biorących udział w akcjach ratunkowych.
Dla mojego męża, Toma, i dla wszystkich pięknych dusz, które straciliśmy 11 września – niech te światła wynoszą ich pamięć w górę i przypominają światu, że nawet w najciemniejszej godzinie ich światło wciąż świeci
Jak podkreślają organizatorzy tego wydarzenia, sukces przedsięwzięcia to zasługa kilku podmiotów. W projekt zaangażowały się Sky Elements Drone Shows oraz Fundacja Sztuki w Nowym Jorku. Niezwykle ważną rolę odegrała również agencja IDEKO, która sprawnie przeprowadziła całą procedurę pozyskiwania niezbędnych zgód od władz miejskich i federalnych, czuwając nad wszelkimi kwestiami związanymi z bezpieczeństwem spektaklu.