Harry i Meghan znów oburzeni! Nowa awantura w Pałacu Buckingham

2026-09-10 13:00

Książę Harry i Meghan Markle dopiero co zawitali do Wielkiej Brytanii, a już zdążyli wywołać kolejną burzę. Jak donosi "The Telegraph", para nie kryje oburzenia tym, że w oficjalnej korespondencji od króla Karola III zostali nazwani „prywatnymi obywatelami”. Małżonkowie rzekomo domagają się tytułowania ich „osobami publicznymi”. Czego dokładnie oczekują Sussexowie?

Książę Harry i Meghan Markle idą trzymając się za ręce. O sporze z królem Karolem III przeczytasz na Eska.
Autor: Jonathan Brady/Pool PA via AP/ Associated Press

Harry i Meghan oburzeni. Domagają się nazywania ich „osobami publicznymi”

Powrót księcia Harry'ego i Meghan Markle na Wyspy Brytyjskie wzbudził ogromne poruszenie. Po serii publicznych oskarżeń pod adresem brytyjskiej monarchii, małżonkowie zdecydowali się na przeprowadzkę z USA na Wyspy i... niemal natychmiast wywołali kolejną aferę. Brytyjskie media donoszą, że Sussexowie są oburzeni listem od króla Karola III, w którym nazwano ich „prywatnymi obywatelami”. Dokument, rozesłany do ich przedstawicieli oraz do państwowych instytucji, miał sprecyzować ich obecny status. Zgodnie z treści królewskiego pismaą, Harry i Meghan nie pełnią już roli reprezentacyjnej, nie mają prawa do tytułów "Ich Królewskich Wysokości", a ich działalność charytatywna nie jest firmowana przez rodzinę królewską.

Sonda
Czy Meghan Markle wróci jeszcze kiedyś do aktorstwa?

Sussexowie oburzeni decyzją króla. Pałac nie widzi problemu

Treść listu jednoznacznie określa obecny status pary, zrównując go z pozycją prywatnych obywateli zajmujących się działalnością biznesową i charytatywną. Właśnie to sformułowanie, według informacji przekazanych przez "The Telegraph", wywołało niezadowolenie Harry'ego i Meghan, którzy woleliby funkcjonować jako „osoby publiczne”. Zależało im również na oficjalnym potwierdzeniu, że mimo braku finansowania z publicznej kasy, wciąż są pełnoprawnymi członkami rodziny. Przedstawiciel księcia Harry'ego wyraził jedynie zdziwienie formą przekazania tej decyzji, podkreślając brak wcześniejszych konsultacji. Pałac Buckingham odpiera zarzuty, twierdząc, że dokument nie zawierał żadnych nowych ani kontrowersyjnych ustaleń. 

Meghan Markle o RASIZMIE w rodzinie królewskiej. Wywiad u Oprah Winfrey

Rolki