Spis treści
Wywiad z Sabiną Jaksovą. David Olehla walczył o utrzymanie wzroku
Szkoleniowiec drugoligowej czeskiej ekipy FK Viagem Ústí nad Labem zmierzył się z wyjątkowo kłopotliwym wyzwaniem w trakcie spotkania z mediami. Rozmawiając z telewizyjną reporterką, Sabiną Jaksovą, David Olehla musiał wykazać się żelazną dyscypliną. Głównym powodem zamieszania była odważna kreacja dziennikarki, która założyła na siebie biały garnitur i brązowy top z mocnym wycięciem, który odsłaniał znacznie więcej, niż ukrywał.
Przeczytaj także: Turniej WTA w Wuhan. Maja Chwalińska w 1/8 finału po niesamowitym powrocie
Wyraźnie zdezorientowany trener za wszelką cenę usiłował utrzymać wizerunek profesjonalisty. Mężczyzna celowo uciekał oczami na boki, wpatrywał się w dal lub w podłogę, aby przypadkowo nie zerknąć na kłopotliwy dekolt rozmówczyni. Niestety, jego rosnące starania przyniosły odwrotny skutek, a widzowie bez problemu dostrzegli to ogromne zmieszanie. Wideo przedstawiające całą sytuację błyskawicznie obiegło cały świat jako wiral.
Komentarze internautów po wywiadzie. Sabina Jaksova o pracy w mediach
Krótki materiał wideo momentalnie wywołał lawinę reakcji na różnych platformach internetowych. Użytkownicy w humorystyczny sposób zaczęli chwalić trenera za wybitne opanowanie, pozostawiając pod filmem mnóstwo prześmiewczych wpisów.
Zadzwońcie po VAR, żeby sprawdzić, czy spojrzał, czy nie! Gość walczył o życie - uważa jeden z internautów.
Godny podziwu wysiłek wojownika! - dodał drugi.
Przynieście piwo dla tego człowieka, który NIE uległ prowokacji - skomentował kolejny.
Kobieta, która wywołała tak duże zamieszanie w trakcie wywiadu, zgromadziła na swoim instagramowym profilu ponad 41 tysięcy stałych widzów. Sabina Jaksova stawia dopiero pierwsze kroki jako dziennikarka sportowa, a ofertę z mediów przyjęła z dużym zaskoczeniem, traktując ją jako drogę do zdobycia nowych umiejętności. Lokalna prasa postanowiła zapytać reporterkę o kwestię dobierania garderoby do wykonywanego zawodu, na co ta udzieliła bardzo konkretnej odpowiedzi.
Zdecydowanie mam swoje granice. Chcę czuć się naturalnie i komfortowo. Staram się podchodzić do ubioru i tematów z dystansem, ale gdyby coś przekroczyło granicę, powiedziałabym o tym - wyjaśniła.