Zaniedbane zwierzęta w gminie Zawady. Policjanci odnaleźli je podczas interwencji w sprawie auta

W środę 14 października 2026 roku policjanci z Białegostoku interweniowali na jednej z posesji w gminie Zawady w związku ze sporem o zwrot pojazdu. Podczas działań mundurowi ujawnili osłabione zwierzęta, które nie miały dostępu do wody ani jedzenia. Pod opiekę fundacji trafiło 6 szczeniaków, dwa dorosłe psy oraz dwa kocięta.

Logo polskiej policji z hasłem Pomagamy i Chronimy. O interwencji w sprawie zwierząt przeczytasz na Eska.
Autor: Małopolska Policja/ Materiały prasowe

Interwencja policji w gminie Zawady w sprawie samochodu

O pomoc funkcjonariuszy poprosił mężczyzna, który nie mógł odzyskać swojego pojazdu po wcześniejszym zdarzeniu drogowym. Z relacji zgłaszającego wynikało, że jego ojciec wraz ze znajomym kilka dni wcześniej uszkodzili auto, które następnie zostało zholowane na posesję kolegi ojca w gminie Zawady. Choć zgłaszający był prawnym właścicielem samochodu, mężczyzna przechowujący pojazd nie chciał go wydać. Twierdził, że zapłacił za lawetę i z tego powodu zatrzymał auto na swojej posesji. Policjanci z białostockiego ogniwa patrolowego po przyjeździe na miejsce wyjaśnili sytuację, co pozwoliło właścicielowi na odzyskanie swojej własności.

Osłabione zwierzęta bez wody i pożywienia

W trakcie prowadzonych czynności mundurowi zwrócili uwagę na biegające po podwórku szczeniaki, których stan wzbudził ich niepokój. Zwierzęta były wyraźnie osłabione i słaniały się na nogach, a w podobnej kondycji znajdowały się również dwa kocięta. Na terenie posesji funkcjonariusze nie znaleźli żadnych misek z wodą ani z karmą dla czworonogów. Właściciel posesji, 75-letni mężczyzna, tłumaczył policjantom, że nie interesuje się losem zwierząt, ponieważ nie posiada pieniędzy na ich karmienie. Jego żona dodała, że opiekuje się wyłącznie swoimi dwoma psami, a pozostałe zwierzęta jej nie interesują, gdyż nie uważa się za ich właścicielkę.

Sarna w zagrodzie i interwencja fundacji

Podczas kontroli terenu okazało się, że na posesji przebywa znacznie więcej zwierząt, w tym kaczki, kury oraz świnia. Funkfjonariusze zauważyli także sarnę, która była zamknięta w specjalnej zagrodzie. O zastanej sytuacji niezwłocznie poinformowano dyżurnego z komisariatu w Łapach oraz wezwano przedstawiciela fundacji zajmującej się ochroną zwierząt. Pracownik fundacji zabrał z posesji 6 szczeniaków, dwa dorosłe psy oraz dwoje kociąt, zapewniając im odpowiednią opiekę. Powiadomiony został również powiatowy lekarz weterynarii oraz przedstawiciel urzędu gminy.

Możliwe zarzuty za znęcanie się nad zwierzętami

Obecnie policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie dokładnego zakresu odpowiedzialności właścicieli posesji. Kluczowa w tej sprawie będzie opinia biegłego z zakresu weterynarii, od której zależy, czy małżeństwo usłyszy oficjalne zarzuty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za znęcanie się nad zwierzętami może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku stwierdzenia, że doszło do znęcania się ze szczególnym okrucieństwem, wymiar kary może wzrosnąć do 5 lat więzienia.

Źródło: Policja.pl

ROLKI