Słaby początek i zmiana w grze Polki
Początek meczu zdecydowanie należał do Marie Bouzkovej. Czeszka, zajmująca 28. miejsce w rankingu, grała pewnie i rzadko popełniała błędy. Od stanu 1:1 w pierwszej partii wygrała pięć gemów z rzędu, łatwo radząc sobie z serwisem polskiej tenisistki. Sytuacja na korcie uległa jednak radykalnej zmianie w kolejnych setach. Maja Chwalińska zagrała bardziej agresywnie, co przyniosło wymierne efekty.
W pierwszej partii Polka zanotowała zaledwie sześć zagrań wygrywających. W dwóch pozostałych setach miała ich łącznie 19. W tym samym czasie Bouzkova zaczęła popełniać coraz więcej niewymuszonych błędów. Z pięciu w pierwszym secie ich liczba wzrosła do 10 w drugim i aż 16 w trzecim. Ostatecznie Chwalińska popełniła ich w całym meczu 19.
Z kim zagra Maja Chwalińska?
Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała, od stanu 1:1 w drugim secie, wygrała aż osiem gemów z rzędu. Decydującą partię rozpoczęła od prowadzenia 3:0 i pewnie dowiozła zwycięstwo. Awans do 1/8 finału imprezy rangi 1000 to jej pierwszy taki sukces w karierze. W wirtualnym rankingu przesunęła się na najwyższe w karierze, 20. miejsce. Kolejną rywalką Polki będzie rozstawiona z numerem 10. Amerykanka Iva Jovic, która pokonała Ukrainkę Dajanę Jastremską 6:4, 6:1.
To nie koniec emocji z udziałem Mai Chwalińskiej w środę, 14 października 2026 r. Polka zagra jeszcze w turnieju deblowym w parze z Czeszką Nikolą Bartunkovą. Ich rywalkami będą Ingrid Neel i Giuliana Olmos. Warto dodać, że do 1/8 finału singla awansowała wcześniej Iga Świątek, pokonując Magdalenę Fręch 6:2, 6:1.