Płocki rozjemca może pochwalić się ogromnym stażem na najważniejszych piłkarskich imprezach globu. Swój debiut na mistrzostwach świata zaliczył podczas rosyjskiego czempionatu w 2018 roku. Rozstrzygał wówczas na murawie w trzech starciach, włączając w to niezwykle ważny pojedynek jednej ósmej finału z udziałem reprezentacji Francji oraz Argentyny.
Podczas kolejnej edycji turnieju zorganizowanego w 2022 roku na terenie Kataru polski sędzia ponownie gwizdał w zaledwie trzech potyczkach, jednak odegrał tam absolutnie pierwszoplanową rolę. To jemu powierzono prowadzenie wielkiego finału, w którym ponownie zmierzyli się Argentyńczycy i Francuzi. Spotkanie to okrzyknięto później jednym z najbardziej fascynujących widowisk w dziejach futbolu, a zespół polskich arbitrów pracujących na stadionie w Lusail zebrał fenomenalne recenzje od obserwatorów z całego świata.
ZOBACZ TEŻ: Marek Citko opowiada po latach. Ujawnia, jak fani oblegali go na ulicach
Znakomita postawa podczas dwóch poprzednich edycji globalnego czempionatu zbudowała pozycję polskiego sędziego jako absolutnego lidera w swojej profesji. Sukcesy te zostały docenione również przez europejskie władze piłkarskie w 2023 roku. Wówczas Europejska Unia Piłkarska wyznaczyła go do poprowadzenia finałowego starcia Ligi Mistrzów, w którym zmierzyły się drużyny Manchesteru City oraz Interu Mediolan.
Nominacja do pracy przy kolejnych Mistrzostwach Świata w 2026 roku, organizowanych wspólnie na terytorium Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady, stanowi w pełni zasłużoną nagrodę za wybitne osiągnięcia. Decyzja ta dobitnie udowadnia, że światowe władze piłkarskie darzą polskiego arbitra bezgranicznym zaufaniem i niezmiennie wysoko oceniają jego dyspozycję zawodową na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
ZOBACZ TEŻ: Koniec pięknego snu trzecioligowca. Górnik Zabrze pierwszym finalistą Pucharu Polski