Zawisza Bydgoszcz pożegnał się z marzeniami o triumfie w krajowym pucharze, ulegając na własnym stadionie Górnikowi Zabrze 0:1. Decydujący cios zadał w 32. minucie Yvan Ikia Dimi, ustalając ostateczny wynik tego półfinałowego starcia. Tym samym dobiegła końca niesamowita przygoda zespołu z czwartego poziomu rozgrywkowego, który we wcześniejszych fazach zdołał wyeliminować między innymi krakowską Wisłę. Mimo skromnego rezultatu, statystyki dobitnie obnażyły różnicę klas między obiema drużynami. Zabrzanie oddali aż trzynaście strzałów, z czego cztery zmierzały w światło bramki. Z kolei gospodarze spróbowali swoich sił zaledwie trzykrotnie i ani razu nie zmusili Marcela Łubika do trudnej interwencji, chociaż w ostatnich fragmentach meczu rzucili wszystkie siły do rozpaczliwego ataku. Ostatecznie to ekipa z Ekstraklasy zameldowała się w wielkim finale, gdzie zmierzy się z wygranym z pary Raków Częstochowa – GKS Katowice. Decydujący bój zaplanowano na 2 maja na płycie Stadionu Narodowego w Warszawie, a ostateczny triumfator uzyska cenną przepustkę do eliminacji Ligi Europy.
Boniek oferował garnitury piłkarzom Zawiszy. Gilewicz zareagował na wizji